Wiara nie jest szalenstwem, to tylko ludzie sa glupcami, i nie potrafia zaakceptowac istnienia Boga - czego sie boja? - ze zostana odepchnieci od reszty towarzystwa glupcow? Motaja sie we wlasnych sidlach nieokielznanych pragnien i doznan, ktorych to potem ze skutkiem zaluja, a to wszastko by nie odpasc od reszty i miec sie czym popisac. A wystarczylo tylko przemyslec i podjac WLASCIWA DECYZJE - niestety zaluje sie wtedy, kiedy jest juz ZA POZNO! PS. a kazdy cierpi tylko za to co sobie sam "zgotowal", albo za bezmyslnosc i glupota tych z ktorymi sie "przestaje" (w mysl przyslowia: kto z kim przestaje - takim sie staje) To nie Bog jest winien tylu cierpieniom - to ty sam jestes sobie winny tak jak wszyscy ci, ktorzy madrosc wysmiewaja, a glupota kieruja sie w swoim zyciu jak drogowskazem.