| Gdzie jest Eden? |
| Wpisany przez Andrzej Siciński | |||
Posłuchaj felietonu redaktora naczelnego pt. Gdzie jest Eden?
Szukamy raju, często długo, daleko i bezskutecznie, nie wiedząc, że może być wokół nas.Stare przysłowie mówi: wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Do dziś dla wielu takim dobrym miejscem, w którym chcieliby się znaleźć, wręcz rajem na ziemi, jawią się Stany Zjednoczone. Świadczy o tym chociażby liczba ludzi biorących udział w loteriach wizowych organizowanych przez amerykańską ambasadę, żyjących nadzieją, że to właśnie oni dostąpią łaski wyjazdu i legalnej pracy w tej nowej Ziemi Obiecanej. Rzeczywistość na miejscu zwykle boleśnie weryfikuje wcześniejsze nadzieje na bezproblemowe, przyjemne życie po drugiej stronie oceanu. To właśnie problemy, głównie finansowe, były tym, co autora okładkowego artykułu Byłem w raju skłoniło przed laty do wyjazdu do Stanów — problemy i nadzieja na ich rozwiązanie na miejscu. Ten artykuł to barwna opowieść o nadziejach, frustracjach i pułapkach, ale też o raju, do którego w końcu trafił. Nie były to jednak Stany jako kraj, ale pewne miejsce na Florydzie: domek, w którym ktoś zaoferował mu kąt, gdy był w potrzebie, i ogród o nazwie „Eden”, z drzewami obrośniętymi mimo zimy pomarańczami, papajami i bananami. Jednak chyba bardziej niż samo miejsce rajską atmosferę stworzyła w nim osoba, która zupełnie bezinteresownie wyciągnęła do niego pomocną dłoń, wtedy gdy najbardziej jej potrzebował, gdy był zupełnie pozbawiony nadziei. Przygnieceni codziennymi troskami wszyscy tęsknimy za miejscem, w którym będziemy od nich wolni, za taką oazą spokoju. Gdy mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, mamy nadzieję, że kiedyś będzie nim własne mieszkanie. Gdy mamy własne mieszkanie, marzymy o małym domku za miastem. Tam już na pewno znaleźlibyśmy upragniony spokój. Gdy mamy taki domek, okazuje się, że spokój woli domy większe. W końcu, gdy nie możemy znaleźć spokoju w jednym mieście czy kraju, marzymy, by przenieść się gdzie indziej. A prawda jest taka, że na ziemi nie ma już raju. Są tylko miejsca rajopodobne. I wcale nie myślę o Stanach Zjednoczonych, ale choćby o Nowej Zelandii, z której zdjęcia pokazywał mi ostatnio znajomy. Ale nawet takie miejsca, mimo zewnętrznego piękna, są skażone. Czym? Grzechem i jego wszelkimi konsekwencjami. Gdzie byśmy się nie znaleźli, dokąd byśmy nie uciekli, on jest wszędzie. Znajdziemy go nawet na bezludnej wyspie — przywlecze się tam z nami. Bo to my jesteśmy skażeni. To my nawet z najpiękniejszego miejsca na ziemi potrafimy uczynić piekło (zob. Błogosławieństwo przekleństwa). Smutny byłby to felieton, gdybym w tym miejscu go zakończył. Choć nie ma dziś raju na ziemi, to nie znaczy, że go w ogóle nie ma. Apostołowi Pawłowi dane było w wizji przenieść się do trzeciego nieba, które nazwał rajem, do miejsca, w którym mieszka sam Bóg1. Ten raj już niedługo powróci. Niebo dotknie ziemi. Powrócą rajskie czasy i warunki, ale nie naszym ludzkim wysiłkiem. Wstępem do powrotu raju będzie powrót Jezusa Chrystusa jako Króla królów i Pana panów. Sam Bóg zamieszka ze swoim ludem „i otrze wszelką łzę z ich oczu, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu”2. To dlatego Pismo Święte mówi o powrocie Chrystusa jako „błogosławionej nadziei”3, wzywa do cieszenia się tą perspektywą4, a nawet codziennego modlenia się, by to w końcu nastąpiło. Przecież o tym mówią słowa Modlitwy Pańskiej: „Przyjdź Królestwo twoje”5. Na koniec podzielę się pewnym biblijnym paradoksem. Z jednej strony Jezus mówi, by modlić się o nadejście Królestwa Bożego, co oznacza, że jest to kwestia przyszłości, a z drugiej mówi: „Królestwo Boże jest pośród was”6, jakoby już tu było. Może chodzi o to, że już dziś możemy z Bożą pomocą stwarzać wokół siebie namiastki raju na ziemi. Kto nam broni kochać bliźniego jak siebie samego, emanować miłością do innych, dobrocią, wyciągać do nich pomocną dłoń, gdy jej potrzebują? Może wtedy byłoby więcej takich, którzy mogliby powiedzieć: byłem w raju. Andrzej Siciński
1 Zob. 2 Kor 12,2-4.
|
| « poprzednia | następna » |
|---|

Posłuchaj felietonu redaktora naczelnego pt. Gdzie jest Eden?

