| Prawda o Ojcu Świętym (ZC 04/11) |
| Wpisany przez Clinton Wahlen | |||
Jeśli ja mogłem poznać Go osobiście, ty też możesz.Jak sobie wyobrażasz Boga Ojca? Jako wszechmocnego, wszechwiedzącego, ale odległego i raczej zajętego sprawami wszechświata? A może twoje pojęcie o Bogu Ojcu jest mgliste — takie jak moje kiedyś, aż do czasu, gdy uświadomiłem sobie, jak dużo mówi o nim Pismo Święte? Sposób, w jaki postrzegamy naszego niebiańskiego Ojca, jest bardzo istotny, wpływa bowiem na sposób postrzegania Jezusa, zbawienia i całej reszty tego, co Biblia ma nam do powiedzenia. Prawdopodobnie jednak większość z nas ma już jakieś swoje wyobrażenie znaczenia słowa „ojciec”, które może pomóc lub nie w poznaniu niebiańskiego Ojca. Jakiego masz ojca?Moje wyobrażenie o moim ojcu zmieniało się wraz z upływem lat. Nie wiem, jakiego ojca ty miałeś. Czy był surowy i silny? Czy słaby i niedojrzały? A może uprzejmy i czuły? A może był mieszanką wszystkich tych cech? Znałem ludzi, których ojcowie wydawali się być wszystkim, czego pragnęły ich dzieci. Ale znałem i takich, których ojcowie byli po prostu przerażający. Jedno wiem: żaden ojciec nie jest doskonały. Mój też nie, do czego się zresztą otwarcie przyznaje. Ja też jestem daleki od doskonałości wobec moich dzieci. Ale znam kogoś, kto jest doskonały, bo był taki dla mnie, kiedy nikt inny taki nie był. Nasze wyobrażenie tego, jaki powinien być idealny ojciec, jest albo zdeformowane przez nasze własne doświadczenia, albo ograniczone przez niedoskonałe zrozumienie. Oto dlaczego Bóg przemawia do nas jako Ojciec — abyśmy mogli Go lepiej poznać, zrozumieć. A co ważniejsze, aby być dla nas kimś więcej, niż może być jakikolwiek ziemski ojciec. Jaki jest nasz niebiański Ojciec? To ktoś, kto nie waha się nas dyscyplinować, bo nas kocha i wie lepiej niż nasi ziemscy ojcowie, czego nam naprawdę potrzeba. W Nowym Testamencie jest pewien szczególnie doceniany przeze mnie fragment, który ukazuje różnicę między ojcami ziemskimi a naszym Ojcem niebiańskim. Mówi on, że o ile ziemscy ojcowie karcą nas „według swego uznania”, to Ojciec niebiański robi to „dla naszego dobra, abyśmy mogli uczestniczyć w jego świętości”1. Innymi słowy, nasi ojcowie, choćby się bardzo starali i byli tak pobożni, jak tylko potrafią, tak naprawdę nigdy nie będą w stanie spełnić w naszym życiu roli, jaką spełnić może tylko Bóg. Mój ziemski ojciec zwykle czynił, co mu się wydawało dla mnie najlepsze. Za to mój niebiański Ojciec zawsze wie, co dla mnie jest najlepsze! Wie o tym nie tylko dlatego, że zna mnie lepiej niż ja sam, ale także dlatego, że wie, jak się wszystko potoczy, a co ważniejsze, On wie, czego mi potrzeba, abym stał się taki, jakim On chce, abym był. Ojciec niebiański zrealizuje swój plan wobec mnie. Oto dlaczego, kiedy zbliżamy się do Boga w modlitwie, możemy to robić z ufnością — ponieważ nasz Ojciec niebiański wie, czego potrzebujemy, zanim Go o to poprosimy2. Bóg jest na tyle „mały”, że interesują Go nawet nasze drobne zmartwienia. I wcale nie jest to udawane, tak jak my czasem udajemy przed dziećmi zainteresowanie ich „małymi” sprawami. Jezus powiedział, że Ojciec zna liczbę włosów na naszych głowach3. Możemy Mu zaufać, że przejmuje się wszystkim, co nas dotyczy. A w tym samym czasie Ojciec jest dostatecznie wielki, by rządzić wszechświatem i mieć plan rozwiązania problemu grzechu na długo, zanim ten problem powstał4. Jaki Jezus — taki OjciecOjciec niebiański jest moją skałą i mocą5. „On jest moją mocą, kiedy jestem słaby. Jest skarbem, którego szukam. On jest moim wszystkim we wszystkim”6. Gdy my czasami okazujemy Mu niewierność, On zawsze pozostaje wierny, bo nie może wyprzeć się siebie7. Przyjął nas do swojej rodziny, dając nam swojego Ducha jako pieczęć naszej przynależności do Niego. W tym Duchu przystępujemy odważnie do tronu Bożej łaski, by wołać do Boga: „Abba, Ojcze!”8. Ponieważ Bóg jest naszym Ojcem, zasługuje na naszą cześć bardziej niż jakikolwiek ziemski rodzic. Wzywa nas, byśmy Go kochali bardziej niż kogokolwiek z rodziny9. Najbardziej zdumiewające w naszym niebiańskim Ojcu jest to, że Jego charakter jest dokładnie taki jak Jezusa, który powiedział do apostoła Filipa: „Kto mnie wiedział, widział Ojca”. Jezus powiedział też o swoim niebiańskim Ojcu, że „słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”10. Czasami w odpowiedzi na nasze plany nasz niebiański Ojciec zadowala się daniem nam czegoś zaledwie dobrego. Ale możemy być pewni, że jest zdecydowany i nieustannie pracuje nad tym, aby dać nam coś najlepszego11, tyle że często tego nie dostrzegamy. A najlepszy dar ze wszystkich możliwych został ukazany w Jezusowej przypowieści o synu marnotrawnym — przypowieści, która mówi nam o Ojcu więcej niż każda inna. Przypowieść ta uczy nas, że choćbyśmy byli takimi niewdzięcznymi i marnotrawnymi dziećmi, to Ojciec niebiański i tak będzie wyglądał naszego powrotu. A na pierwszy znak zmiany naszego serca wybiegnie nam na spotkanie, obejmie, pocałuje i obdaruje dowodami swojej akceptacji i wiecznej miłości12. Ojciec niebiański tak pokochał ten świat, że aby go ratować, dał swojego Syna. Ojciec jest „miłosierny i łaskawy, nieskory do gniewu, bogaty w łaskę i wierność”, przebaczający, ale także „nie pozostawiający w żadnym razie [grzesznika] bez kary”13. On przebacza grzech, ale nie może go na wieki tolerować. Nadejdzie kiedyś dzień, w którym, jak mówi Pismo Święte, Ojciec dokona „dziwnych” rzeczy14, zrobi coś, czego wcześniej nie zrobił. Na wieki zniszczy tę część swojego stworzenia, która nie zostanie zbawiona, a dokładniej — która odrzuciła zbawienie. Grzech i nieodczuwających skruchy grzeszników pochłonie ogień, który oczyści z nich ziemię. Ten ognisty kataklizm otworzy drogę do nowego stworzenia. Pewnego ostatecznego dnia Ojciec przyniesie błogosławieństwo, uczyni wszystko nowym, sprawi, że ziemia stanie się jeszcze piękniejsza, a jej mieszkańcy jeszcze bardziej kochający. Boże takNauczyłem się, że choć ojcowie czasem mówią tak, to faktycznie znaczy nie, a czasem mówią nie, choć dzieci chciałyby usłyszeć tylko tak. Jednak dla naszego niebiańskiego Ojca tak zawsze znaczy tak, a nie — nie. A kiedy Jego odpowiedź na nasze modlitwy brzmi nie, to zawsze jednocześnie oznacza tak dla czegoś lepszego, co On dla nas przygotowuje. Zwykle jednak potrzeba nieco czasu, żeby to zobaczyć. Musimy Mu zaufać i wierzyć, że nasz Ojciec „współdziała we wszystkim ku dobremu”15 z tymi, którzy Go kochają. Czasami możemy tego wszystkiego w ogóle w tym życiu nie dostrzec, ale jednocześnie możemy mieć pewność, że pewnego dnia dostrzeżemy. Bo Bóg jest cudownym Ojcem, który pewnego dnia otrze nam z oczu każdą łzę i wszystko odnowi16. Czy moglibyśmy sobie życzyć w niebie lepszego Ojca niż ten, którego mamy? A w wieczności przekonamy się, że jest jeszcze nieskończenie lepszy. Będziemy kochać Go jeszcze mocniej i podziwiać Jego charakter. Clinton Wahlen
1 Hbr 12,10.
|
| « poprzednia | następna » |
|---|


