| Skała ze śladami dinozaura i człowieka? (ZC 01/10) |
| Alfred Palla | |
W niewielkim Muzeum Kreacjonistycznym w Glen Rose można od niedawna oglądać skałę, na której widnieją ślady dinozaura i człowieka. Odkrył ją 10 lat temu Alvis Delk w pobliżu Doliny Dinozaurów w Teksasie. Czyżby ludzie kiedyś współistnieli z dinozaurami, tak jak podaje Biblia?1.W lipcu 2000 roku Alvis Delk, poszukiwacz skamielin z Teksasu, wybrał się na polowanie z dwójką przyjaciół. Nad brzegiem strumienia wpływającego do rzeki Paluxy na pokrytym błotem kawałku skały zobaczył odcisk dinozaura. Skała mierzy 75-60 cm i waży 70 kg. Delk zawiózł ją do siebie i umieścił w przydomowej kolekcji skamielin. Odkrycie DelkaKilka lat później Delk spadł z drabiny i musiał się poddać kilku kosztownym zabiegom, dlatego postanowił sprzedać skałę z odciskiem dinozaura. W tym celu latem 2008 roku zabrał się za jej oczyszczanie. Wówczas pod błotem zobaczył obok śladu dinozaura odcisk ludzkiej stopy. Od razu wsiadł do auta i zawiózł skałę do Muzeum Kreacjonistycznego w Glen Rose. Dyrektor muzeum, dr Carl Baugh, nieomal dostał zawału serca na widok odcisku dinozaura i człowieka, a potem się rozpłakał2. Skąd taka emocjonalna reakcja? Otóż nieopodal jego muzeum znajduje się jeden z największych na świecie parków ze skamieniałościami dinozaurów, gdzie teorię ewolucji przedstawia się codziennie tłumom turystów jako fakt. Według ewolucjonistycznych założeń dinozaury wyginęły 65 milionów lat temu. Nie mogły zatem współistnieć z człowiekiem i pozostawić swoich śladów obok ludzkich. Czym dla teorii ewolucji byłyby odciski stóp człowieka obok tropów dinozaura? Prof. James Monroe powiedział: „Ludzkie odciski w odległej geologicznie warstwie bez wątpienia zachwiałyby wieloma przyjętymi koncepcjami geologicznymi”3. Wykładowcy geologii David Milne i Steven Schafersman napisali bez ogródek: „Taki potwierdzony przypadek poważnie zachwiałby przyjętym wyjaśnieniem biologicznej i geologicznej historii, wspierając kreacjonizm i katastrofizm”4. Na Skale Delka widać ślad ludzkiej stopy o długości 28 cm, częściowo przydepnięty przez akrokantozaura. Ten dinozaur żył w Ameryce Północnej w okresie kredy. Akrokantozaury dochodziły do 12 m długości i 3 ton wagi. Ich liczne tropy zachowały się w okolicy rzeki Paluxy. Sądząc po wielkości śladu na Skale Delka, pozostawił go młody osobnik. Dr Baugh zabrał skałę do laboratorium w ośrodku medycznym w Glen Rose, gdzie poddano ją tomografii komputerowej, aby stwierdzić, czy odciski nie są wyrzeźbione. W skale można wyrzeźbić ślady, ale nie da się pod nimi zagęścić materiału, co następuje w rezultacie nacisku na wilgotne podłoże. Jeśli odciski na Skale Delka są prawdziwe, to materiał pod nimi powinien być zagęszczony, a struktura kamienia pofałdowana. Baugh twierdzi, że tomograficzny skan pozwala zobaczyć zagęszczenie materiału pod obu odciskami5. Skan ma pokazywać również, że odcisk dinozaura wypchnął wyżej materiał z odcisku ludzkiego, który powstał wcześniej, zniekształcając go w tym miejscu6. Podaje to w wątpliwość opinię sceptyków, że ludzki odcisk na Skale Delka został wyrzeźbiony lub spreparowany. Skała BurdickaSkała Delka nie jest jedyną skałą z odciskiem przypominającym ludzką stopę. Dr Baugh zidentyfikował w okolicach rzeki Paluxy około 50 takich śladów7, choć geolodzy na ogół interpretują je jako pozostałości po tropach trójpalczastych dinozaurów lub wyrzeźbione przez człowieka. Z nich najbardziej znana jest Skała Burdicka. O odciskach dinozaurów znad rzeki Paluxy w Teksasie zrobiło się głośno na początku XX wieku. Miejscowi twierdzili, że wśród nich są odciski ludzkich stóp. Niektóre wycięto ze skał już w latach 30., aby je sprzedać lub uchronić przed zniszczeniem w czasie budowy pobliskiej tamy. Pozostały po nich do dziś okrągłe wycięcia, a także odcisk, który stał się własnością dr. Clifforda Burdicka. Odcisk ten wcześniej należał do pastora Beddoe z Arizony, który nabył go od właściciela sklepu w Glen Rose o nazwisku Pessee Hudson. W 1950 roku dr Burdick opisał ten oraz inne odciski znad rzeki Paluxy w „Signs of the Times”, amerykańskim odpowiedniku polskich „Znaków Czasu”8. Kilka lat temu mogłem obejrzeć jego skałę w Muzeum Kreacjonistycznym w Glen Rose, które nabyło ją w latach 80. ub. wieku. Skała ma około 45 x 33 cm, a ślad na niej mierzy 35 x 17 cm. Taki odcisk mógłby pozostawić mężczyzna, który mierzył ponad 210 cm wzrostu. Krytycy uważają, że proporcje stopy na Skale Burdicka nie odpowiadają ludzkiej anatomii, bo ślad jest za szeroki na środku, za wąski przy pięcie, odbicia palców są za długie, a największy palec jest za wąski9. Jednak antropolog Russell Tuttle, znany specjalista w dziedzinie śladów istot człekokształtnych, zauważył, że ludzie chodzący na co dzień boso mają szersze stopy, a stosunek ich długości do szerokości odpowiada temu, jaki widzimy na Skale Burdicka10. Eksperymenty na mokrym cemencie, jakie przeprowadził wraz z klasą gimnazjalistów nauczyciel Jerry Simons, wykazały, że stopy o normalnym kształcie mogą zostawiać różnie wyglądające odciski11. Ślady najbardziej podobne do odcisku na Skale Burdicka pozostawiły stopy biegnącego człowieka12. Sceptycy twierdzili, że gdyby kamień Burdicka przeciąć na wskroś, wówczas okaże się, że pod odciskiem nie występuje zagęszczenie materiału. W 1989 roku Carl Baugh wraz z kreacjonistycznym geologiem Donem Pattonem podjęli się przebadania odcisku. Najpierw na podstawie informacji uzyskanych od najstarszych mieszkańców okolicy zlokalizowali miejsce, skąd pochodził. Zgodnie z wiedzą, jaką miał na ten temat ostatni właściciel tej skały, znaleźli to miejsce przy Cross Branch, dopływie rzeki Paluxy. Cordell VanHuse, specjalista z Dallas zajmujący się badaniem kamieni i skał, pobrał próbkę z tego miejsca oraz ze Skały Burdicka. Stwierdził, że są identyczne. Następnie przeciął ją w okolicy odcisku pięty, aby odsłonić wewnętrzną strukturę i stwierdzić, czy został wyrzeźbiony. Według niego pod konturem pięty, podobnie jak pod dużym palcem, widnieją zagęszczony materiał oraz linie nacisku wskazujące, że mamy do czynienia z odciskiem stopy, a nie rzeźbą. Skała bezpośrednio pod nim ma strukturę falistą, natomiast niżej już nie, co także sugeruje, że ślad powstał przez nacisk z góry, zanim zawierająca go warstwa osadowa stwardniała13. Wielu badaczy kwestionuje autentyczność ludzkich odcisków znad rzeki Paluxy, podejrzewając fałszerstwo. Nie bez powodu, ponieważ w latach 30. George Adams, utalentowany rzeźbiarz z Glen Rose, wykonał i sprzedał kilka wyrzeźbionych przez siebie śladów dinozaurów wraz z ludzkimi. Według jego potomka Waylanda Adamsa wzorował się na prawdziwych i używał do tego celu oryginalnych skał znad rzeki Paluxy. Wykuwał w nich odciski dłutem, po czym okrywał nawozem na kilka dni, aby wyglądały na starsze14. Odciski Adamsa rozpoznał jako rzeźby w latach 30. paleontolog Roland Bird, kiedy zobaczył je na wystawie w oknie sklepu. Zaciekawiło go, skąd rzeźbiarz wziął pomysł ich wykonania. W ten sposób dotarł do Glen Rose, gdzie odkrył liczne tropy dinozaurów15. Dr Bird uznał, że odciski brane za ludzkie mógł pozostawić jakiś nieznany dwunożny dinozaur16. Niedługo po nim w Glen Rose pojawili się uczeni rozpytujący o rzeźby odcisków, aby zdyskredytować i uciszyć coraz głośniejsze pogłoski o ludzkich śladach obok tropów dinozaurów w skałach nad rzeką Paluxy. Wtedy George Adams ukrył ostatni ze swoich odcisków w piwnicy, aby nie pogarszać sytuacji, ale szkoda była już nieodwracalna. Odtąd ilekroć pojawia się temat ludzkich odcisków w skałach, tylekroć krytycy powołują się na rzeźby odcisków znad Paluxy. Z tego powodu większość kreacjonistycznych uczonych zachowuje do dzisiaj dystans w sprawie odkrytych tam śladów17. W 1970 roku uczeni z adwentystycznego Uniwersytetu Loma Linda w Kalifornii zbadali cztery odciski przypominające stopy ludzkie, które pochodziły z okolic Glen Rose w Teksasie. Stwierdzili, że jeden z pewnością, a prawdopodobnie trzy z nich były wyrzeźbione18. Natomiast co do odcisku na Skale Burdicka, na którego przecięcie zgodził się jego właściciel, aby ułatwić im zbadanie przekroju, zachowali neutralność, gdyż istniały podstawy do przypuszczenia, że ślad jest autentyczny19. Niedawno pastor Dennis Moore odnalazł odcisk ukryty przez Adamsa w piwnicy jego dawnego domu. Za zgodą rodziny poddano go tomografii komputerowej. Oczywiście nie znaleziono śladów zagęszczenia materiału pod wyrzeźbionym odciskiem. W tym świetle tomografia odcisku na Skale Burdicka i badania przeprowadzone przez Baugha i VanHuse’a mogą świadczyć o jego autentyczności. Okolice, z której pochodzą skały Delka i Burdicka, stanowią część obszaru liczącego około 400 tys. km2, pokrytego skamieniałym wapiennym mułem. Na jego powierzchni widnieją liczne odciski dinozaurów. Nie ma tam jednak pozostałości po roślinach, które wyżywiłyby roślinożerne dinozaury, a niektóre z nich potrzebowały do dwóch ton roślinności dziennie! Co dinozaury robiły w okolicy, gdzie nie było dla nich pożywienia? Czyżby szukały tam schronienia przed podnoszącymi się wodami potopu? Cały ten teren leży w Teksasie na wypiętrzeniu Llano. Najwięcej śladów dinozaurów znaleziono w jego centrum. Tam odkryto skamieniałe ślady, które mogły należeć do ludzi. Czyżby ludzie, w obliczu kolejnych fal zalewających powierzchnię ziemi, próbowali się ratować, podążając śladami wielkich i silnych zwierząt, które instynktownie kierowały się ku wyżej położonym terenom? Alfred J. Palla
1Rdz 1,21; Hi 40—41; Ez 29,3; 32,2. |
| Następna > |
|---|
Rubryki stałe
Dystrybucja
Znaki Czasu dostępne są także w największych salonach Już w sprzedaży!
DVD - BOHATEROWIE WIARY. Filmoteka reformacjiJedyna w Polsce taka seria filmów na DVD!
Pakiet pięciu płyt poświęconych dziejom reformacji protestanckiej w Europie, jej prekursorom i bohaterom.
W pakiecie: Na straży ognia, Jan Wyckliffe. Gwiazda Poranna, Jan Hus. Wstrząsająca, prawdziwa historia, Luter, Boży banita. Historia Wiliama Tyndala.
W sprzedaży od kwietnia!
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ >>
Hity
Zapoznaj się z najlepszymi wieściami, jakie kiedykolwiek zostały przekazane ludzkości. Nie ma czasu do stracenia. Zacznij odczytywać znaki nadziei. Już teraz.

