piątek, 13 Grudzień, 2019
Strona główna Aktualności Już dalej nie dasz rady?

Już dalej nie dasz rady?

Prawdopodobnie każdy doświadczył chwil, w których — kolokwialnie mówiąc — nie wiedział, co dalej. Nie wszyscy jednak radzą sobie w takich sytuacjach.

Wiele zależy od naszego podejścia do problemu, sytuacji i wreszcie ludzi, którzy nas otaczają. Mówi się, że jesteśmy pochodną pięciu osób, z którymi spędzamy najwięcej czasu. Czasem jednak problem przerasta ludzi. Wtedy nawet przyjaciele i rodzina nie wiedzą, jak pomóc. Schemat zazwyczaj jest ten sam: dłuższe trwanie w apatii, smutku i lęku, co może doprowadzić do poczucia bezsensu i chronicznego zmęczenia. — Praca ponad miarę, zbytnie zaangażowanie w odniesieniu sukcesu może dużo kosztować — mówi Paweł Zagożdżon, psychiatra, lekarz i profesor nadzwyczajny Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego1. Powtarzalne są też objawy i to, jak starają sobie z nimi radzić chorzy: zaburzenia nastroju, niska samoocena, trudności z koncentracją, bóle głowy, brak apetytu i wreszcie ostatnie — złudne wyjście z sytuacji, czyli próba samobójcza.

Czasami jednak depresja objawia się w inny sposób. Osoby chore mogą nawet nie wiedzieć, że mają problem. W ciągu dnia sprawiają wrażenie osób radosnych, wydajnych w pracy, ale stan zewnętrzny nie odzwierciedla ich stanu psychicznego. Najlepszym przykładem tego typu zaburzenia może być nieżyjący już wybitny aktor Robin Williams. Najbliżsi Williamsa nie rozumieli jego drastycznej decyzji o popełnieniu samobójstwa, tym bardziej że ich zdaniem nie przejawiał on większych objawów choroby — depresji.

— Depresja potrafi działać niczym cichy zabójca. Może się objawiać pod postacią wielu różnych schorzeń sugerujących somatyczne podłoże, takich jak bóle brzucha, biegunki, zaburzenia równowagi, nadciśnienie tętnicze itp., ale także bardziej typowo jako psychosomatyczne maski depresji, takie jak nerwica natręctw czy ataki paniki — wyjaśnia Zagożdżon.


Jak sobie radzić podczas depresji?


Tradycyjnymi sposobami leczenia są: konsultacja u psychologa lub psychiatry, nierzadko również leki przeciwdepresyjne, ale też zadbanie o siebie i… innych.

Dzielenie się radością i miłością jako jedną z metod leczenia propaguje dr Hunter Doherty „Patch” Adams (znany z hollywoodzkiego filmu Patch Adams, w którym tytułową rolę grał… Robin Williams). Dr Patch Adams stosuje także niekonwencjonalne metody, co nie cieszy się poparciem niektórych lekarzy. Jego zasada to brak zasad. W szpitalu, który jest bezpłatny, lekarze mogą chodzić ubrani, jak chcą (najlepiej kolorowo), a pacjenci nie są traktowani jak chorzy, lecz jak przyjaciele. Należy z nimi budować więź, a opieka jest urozmaicona poprzez śmiech i zabawy.

Dr Adams wie, czym jest depresja. Miał za sobą nieudane próby samobójcze i dopiero w szpitalu psychiatrycznym odnalazł sens życia. Tam też znalazł swoje powołanie — postanowił pomagać innym i zostać lekarzem. Budując relację z pacjentami, a nawet rozśmieszając ich, zrozumiał, na czym polega życie i co tak naprawdę ma sens. Uważa, że choroba sama w sobie nie jest niczym złym. Ważne jest to, jak do niej podejdziemy i co z tym zrobimy. Nawet śmierć nie jest według niego niczym złym. To po prostu proces. Każdy umiera, ważne jest, by zapewnić godną śmierć z — jakkolwiek to zabrzmi — uśmiechem na twarzy.


Leczenie miłością


Biblia wielokrotnie mówi o bezinteresownej pomocy: „Lecz gdy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych, ślepych. I będziesz błogosławiony, bo nie mają ci czym odpłacić. Odpłatę bowiem będziesz miał przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”2.

Nawet przy najmniejszej pomocy drugiej osobie otrzymujemy już zapłatę: wdzięczność i uśmiech. To bezcenny dar. Wróćmy do Patcha Adamsa. Nasz niecodzienny lekarz uważa, że depresja to stan osamotnienia. Wie to z autopsji. Ludzie są stworzeni do życia w społeczeństwie, więc najlepszym sposobem na wyjście z tego stanu jest pomaganie innym, dzielenie się i przekazywanie dobrych wartości.

Nikt nie naucza tego tak cudownie jak Jezus: „Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście”3. Służba bliźnim to wyjątkowe zadanie Kościoła — czyli wszystkich utożsamiających się z nim wyznawców. Jedną z wielu form odpowiedzi na nie jest wolontariat, czyli bezinteresowna opieka nad ludźmi w potrzebie: chorymi, samotnymi, biednymi, uzależnionymi i bezradnymi. Ten rodzaj służby przypomina słowa Jezusa, że więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu4. 

Natalia Tatarczuch

1 Dr hab. n. med. Paweł Zagożdżon oraz uleczony z choroby afektywnej dwubiegunowej milioner Tomasz Kraus gościli w krakowskim Kościele Adwentystów Dnia Siódmego. Ich historii można posłuchać na: https://youtu.be/SPa4umKtQqU. 2 Łk 14,13-14. 3 Mt 20,40. 4 Zob. Dz 20,35.

Poprzedni artykułŚwiatowy Dzień Uchodźcy 2019
Następny artykułWolta | Rodowód odc. 4

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Najnowsze wydanie -

Najnowsze artykuły

Co odbiera sen naszym dzieciom?

Spokojny i wystarczająco długi sen jest dla dziecka bardzo ważny. Ma wpływ na wiele skomplikowanych procesów zachodzących w organizmie. Jeśli dziecko ma problem...

Największy superbohater

Kina pełne są filmów o superbohaterach rozmaitej maści, płci czy kształtu. I choć różnią się oni od siebie, to ich geneza jest bardzo podobna. Widzowie...

Dieta roślinna — moda czy zdrowy rozsądek?

To, co zjadamy, to zestaw skutecznych bądź nieskutecznych środków farmakologicznych. To oznacza, że możemy wykorzystać moc jedzenia w celach leczniczych oraz ochronnych.

Czuły Ojciec czy surowy Sędzia?

Nasze wyobrażenie o charakterze Bożym jest kluczowe dla naszej egzystencji. Bardzo mocno wpływa na relacje z innymi ludźmi i ostatecznie decyduje o tym, jak odnosimy się do samych siebie. Posłuchajmy Tommy’ego. Nie...
- Polecamy -