Życiodajna moc Słowa

749

Robert Wong jest jednym z najradośniejszych i najpogodniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem. Opowiedział mi niesamowitą historię swojego piętnastoletniego pobytu w komunistycznym więzieniu. Został skazany na karę więzienia za głoszenie ewangelii.

Pierwsze cztery z piętnastu więziennych lat Robert Wong spędził w jednoosobowej celi, zupełnie pozbawiony kontaktu z ludźmi. W ciągu następnych czterech lat miał prawo do pięciominutowych spotkań z rodziną raz w miesiącu.

Kiedy opowiadał mi o tym piekle, które przeszedł, byłem porażony tym, jak pogodne i pozytywne zachował nastawienie do życia. Nie wyczułem w nim śladu rozgoryczenia czy gniewu. Ten człowiek wydawał się być przeniknięty na wskroś duchem Chrystusa.

Dlaczego? — zastanawiałem się. Co podtrzymywało go podczas tych lat w więzieniu?

Wong powiedział mi, co to było. Otóż do więźniów nigdy nie zwracano się po nazwisku. Każdy z nich miał numer. Był to zamierzony element odzierania ich z własnej tożsamości. Pewnego dnia, chodząc po więziennym placu spacerowym, Wong usłyszał strażnika wołającego: „Więzień sto pięć!”. Od tej pory z jakiegoś powodu ten numer wciąż przychodził mu na myśl. Nagle przypomniał sobie, że był to numer jego ulubionej pieśni z chińskiego śpiewnika, zatytułowanej „Daj mi Biblię”. Raz w miesiącu pozwalano mu napisać do rodziny krótki list, składający się ze stu chińskich znaków. Następnym razem, pisząc list, zakończył go liczbą sto pięć.

Kiedy bliscy przybyli do niego z następną wizytą, udało się im przemycić Biblię.

Nigdy nie zapomnę, jak Robert Wong powiedział mi: „To Biblia mnie podtrzymywała na duchu!”.

Moc Słowa Bożego pozwoliła mu przetrwać. Zanim przyniesiono mu Biblię, powtarzał fragmenty Pisma Świętego, które znał na pamięć. Teraz miał bezcenną księgę w swoich rękach. Dzięki temu pełniej odczuwał Bożą obecność przez cały czas pobytu w odosobnieniu.

W Biblii jest niesamowita moc, która zmienia ludzi. Duch Święty przemawia przez nią i przekształca tych, którzy Go słuchają. Słowo Boże wzmacnia nas w życiowych trudnościach. Daje nam moc do pokonywania przeciwności. Zachęca nas, kiedy doznajemy rozczarowań. Inspiruje nas do podejmowania życiowych wyzwań. Podnosi nas, kiedy cierpimy. Słowo Boże jest duchowym chlebem dającym życie duszy1. Jest wodą życia gaszącą wewnętrzne pragnienie2. Jest światłem, które oświeca ciemności i prowadzi nas przez życie3.

„Odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale nieskazitelnego, przez Słowo Boże, które żyje i trwa”4.

Mark Finley

1 Zob. Mt 4,4. 2 Zob. J 7,37. 3 Zob. Ps 119,105. 4 1 P 1,23.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj