czwartek, 12 Grudzień, 2019
Strona główna Zdrowie Przy stole Pasztet „Delikates”

Pasztet „Delikates”

Wygląda pysznie, smakuje delikatnie, a jego struktura świetnie rozsmarowuje się na chlebie.  Składniki nie są wyszukane, ale dostępne w każdym sklepie.

Dodatek czubrycy nadaje wyjątkowości potrawie poprzez swój lekko ziołowy, delikatny smak. Wystarczy kilka minut na wykonanie „Delikatesu” i mamy fantastyczny pasztet, który zachwyci swoim smakiem.

 Składniki:
1 szklanka pestek słonecznika
1 kostka serka sojowego tofu (180g)
   marynowanego lub zwykłego
1 jajo
1 cebula
sól do smaku
1 łyżka czubrycy zielonej w proszku
Koszt całkowity: 6,80 zł

Wykonanie:

  1. Słonecznik zmielić w młynku na mączkę. Wsypać do wysokiej salaterki, zalać połową szklanki gorącej wody i wymieszać do gładkiej konsystencji.
  2. Po lekkim wystudzeniu dodać do salaterki odsączone tofu, surową pokrojoną cebulę, jajko i przyprawy.
  3. Zmiksować na gładką konsystencję i przełożyć do naczynia żaroodpornego wysmarowanego olejem i wysypanego bułką tartą.
  4. Piec w temperaturze 200°C przez 40 minut.

Izabela Lewosińska

Poprzedni artykułWege Bulgur Burger
Następny artykułNie sądźmy przed czasem
- Najnowsze wydanie -

Najnowsze artykuły

Co odbiera sen naszym dzieciom?

Spokojny i wystarczająco długi sen jest dla dziecka bardzo ważny. Ma wpływ na wiele skomplikowanych procesów zachodzących w organizmie. Jeśli dziecko ma problem...

Największy superbohater

Kina pełne są filmów o superbohaterach rozmaitej maści, płci czy kształtu. I choć różnią się oni od siebie, to ich geneza jest bardzo podobna. Widzowie...

Dieta roślinna — moda czy zdrowy rozsądek?

To, co zjadamy, to zestaw skutecznych bądź nieskutecznych środków farmakologicznych. To oznacza, że możemy wykorzystać moc jedzenia w celach leczniczych oraz ochronnych.

Czuły Ojciec czy surowy Sędzia?

Nasze wyobrażenie o charakterze Bożym jest kluczowe dla naszej egzystencji. Bardzo mocno wpływa na relacje z innymi ludźmi i ostatecznie decyduje o tym, jak odnosimy się do samych siebie. Posłuchajmy Tommy’ego. Nie...
- Polecamy -