Pobierz specjalne wydanie Znaków Czasu – PDF i EPUB GRATIS!

481

Pobierz cały numer specjalnego wydania Znaków Czasu.

Numer dostępny jest także w wersji EPUB

(plik należy rozpakować programem np. winzip)

14718744_1334072276625219_769317066202218719_n

 

Poniżej fragment artykułu „A gdy przyjdzie co do czego”.

Ostatnio różne fora społecznościowe w internecie zalały zdjęcia osób w jednej ręce uzbrojonych w broń palną, a w drugiej trzymających planszę z napisem: „Jestem chrześcijaninem”. Niby nie powinno nas to dziwić, ale dziwi, a może nawet szokuje.

Może nie powinno skoro mamy w wojsku kapelanów, a każda uroczystość patriotyczna obfituje w akcenty religijne. A jednak takie bezpośrednie zestawienie dziwi, a nawet szokuje. Przypomina inną deklarację — napis Gott mit uns, czyli „Bóg z nami” na klamrach pasów niemieckich żołnierzy z drugiej wojny światowej; a wiemy, co robili.

Wielu internautów nie pozostawiło na tych „chrześcijanach” suchej nitki. Przypomniano im Chrystusowe słowa o nadstawianiu drugiego policzka, miłowaniu nieprzyjaciół czy te, że kto mieczem wojuje, od miecza ginie.

Ja bym nie potrafił tak jak Jezus — powie zapewne wielu współczesnych chrześcijan. No to może przykład „z niższej półki” — okładkowy szeregowiec amerykańskiej armii z czasów drugiej wojny Dessmond Doss. Zwykły człowiek, który na polu walki okazał nadzwyczajne męstwo i poświęcenie, ale nie w zabijaniu wrogów, a w ratowaniu rannych. A najdziwniejsze w jego historii jest to, że nawet nie miał broni, odmówił jej przyjęcia.

Postawę Dossa ostatecznie docenili nie tylko jego towarzysze broni, ale nawet najwyższe amerykańskie władze. Jego historia zafascynowała też hollywoodzkich producentów. Kogo to zainteresuje, już w listopadzie będzie miał okazję obejrzeć tego bezbronnego chrześcijanina w nowym filmie Mela Gibsona pt. Przełęcz ocalonych (ang. Hacksaw Ridge).

Historia Dossa zmusza do skonfrontowania się z pytaniem: jak ja bym się zachował, gdyby przyszło co do czego? Żadne dzisiejsze deklaracje nie mają większego znaczenia. Jak się zachowamy, okaże się dopiero wtedy, gdy się zachowamy. Dziś chrześcijanin niech sobie raczej zadaje pytanie: jak zachowałby się wtedy Jezus?

Andrzej Siciński