czwartek, 5 Grudzień, 2019
Strona główna Aktualności Dlaczego jest tyle Kościołów protestanckich?

Dlaczego jest tyle Kościołów protestanckich?

Już na samym początku protestantyzm zaczął się różnicować, a z czasem dzielił się coraz mocniej. Skostniałe wspólnoty pozostawały przy starym credo, ale pobudzeni duchowo ludzie pragnęli dalej reformować wiarę.

Reformatorzy szli naprzód i porywali za sobą innych. Gdy ich wspólnoty odmawiały powrotu do Pisma Świętego w kolejnych zasadach wiary, opuszczali je i tworzyli nowe Kościoły. W ten sposób protestancki spadek był wzbogacany o kolejne biblijne prawdy.

Pierwszych przywódców: Lutra, Kalwina (Genewa) i Zwingliego (Zurych) poróżniło spojrzenie na eucharystię, co spowodowało podział Kościoła ewangelickiego na dwa odłamy: augsburski (luterański) na terenie Niemiec i reformowany (kalwiński) na terenie Szwajcarii. Odpowiednikiem tego drugiego w Wielkiej Brytanii i USA jest Kościół prezbiteriański.

W Anglii XVI-wieczny ruch reformacyjny przybrał specyficzną formę. Król Henryk VIII, gdy papież nie zgodził się na unieważnienie jego małżeństwa, zerwał z Rzymem, ogłaszając się w 1531 roku głową miejscowego Kościoła. Katolicka doktryna nie uległa jednak reformie (wprowadzono jedynie liturgię w języku angielskim). Anglikanizm należałoby zatem uznać za twór pośredni między katolicyzmem a protestantyzmem. Można uznać, że w ramach tego wyznania istnieją jakby trzy Kościoły: tzw. Wysoki, bliski katolicyzmowi, tzw. Niski, zbliżony do protestantyzmu, oraz tzw. Szeroki — liberalny teologicznie. Wspólnota niezależnych Kościołów anglikańskich liczy ok. 70 milionów wyznawców w 164 krajach. Prymat honorowy sprawuje arcybiskup Canterbury.

Pod koniec XVI wieku w proteście przeciw duchowej powierzchowności powstaje w ramach anglikanizmu ruch odnowy. Purytanie domagają się powrotu do czystej religii apostolskiej (stąd nazwa nadana im przez przeciwników: łac. purus — czysty). W wyniku prześladowania przez niezainteresowany reformą Kościół anglikański uciekają do Holandii, skąd w 1620 roku wypływają na statku Mayflower, jako tzw. ojcowie pielgrzymi, do Ameryki Północnej (dziś nie istnieją jako odrębny Kościół).

W Szwajcarii w XVI wieku rodzi się inny radykalny ruch, dość zróżnicowany ideologicznie — anabaptyzm. Anabaptyści, zgodnie z zasadą biblijną, zaczęli chrzcić dorosłych przez zanurzenie, domagali się rozdziału Kościoła od państwa (w tym czasie Kościoły protestanckie stały się już Kościołami państwowymi), część z nich wróciła do święcenia biblijnej soboty zamiast niedzieli, głosili wspólnotę dóbr i równość ludzi, tolerancję religijną (za odstępstwo od wiary wykluczanie, a nie karanie śmiercią) i rygoryzm moralny. Z uwagi na swój radykalizm, szczególnie społeczny, byli prześladowani i przez protestantów, i przez katolików — karano ich śmiercią. Dziesiątki tysięcy anabaptystów zginęły. Pozostała jedynie resztka o umiarkowanych poglądach — mennonici. Tworzyli autonomiczne zbory, rygorystycznie przestrzegając zasad ewangelii i dekalogu. Wciąż prześladowani w Europie osiedlili się w USA.

Z idei chrześcijańskich przypomnianych przez purytanów i anabaptystów czerpali kolejni reformatorzy przyszłego wieku. W początkach XVII wieku wyłaniają się baptyści, którym udaje się stworzyć odrębny Kościół. Przyjmują zasadę chrztu dorosłych przez zanurzenie (gr. baptidzo — zanurzam) oraz rozdziału Kościoła od państwa. W wyniku głębokiego studium biblijnego część wyznawców zaczyna święcić sobotę — powstaje Kościół Baptystów Dnia Siódmego.

Kolejna fala ożywienia religijnego przetacza się przez protestancką część Europy, głównie Niemcy, pod koniec XVII wieku. W ramach skostniałego luteranizmu rodzi się  pietyzm. Pietyści uznali, że pogłębianie duchowości jest ważniejsze niż sama doktryna. Głosili wiarę czynną w miłości, kładli nacisk na uczynki miłosierdzia i pomoc ubogim.

Te same hasła ożywienia głosił w Anglii John Wesley, anglikański duchowny, dając początek w XVIII wieku wspólnocie metodystów. Wraz z bratem Charlesem walczył z religijnym zeświecczeniem, stając się jednym z największych kaznodziejów w historii chrześcijaństwa. Nie chciał tworzyć osobnego Kościoła, ale — jak większość reformatorów — oczyścić ten, w którym służył. Jednak na skutek odrzucenia przez władze anglikańskie (Kościół zabronił Wesleyowi głoszenia kazań) metodyzm stał się odrębnym wyznaniem (nazwa powstała z wesleyowskiej idei metodycznej pracy nad swoim życiem duchowym, obejmującej takie elementy jak: codzienne studium biblijne i modlitwa, częsta komunia, służba na rzecz biednych, chorych i więźniów).

Nieco wcześniej (XVII wiek) w nurcie krytycyzmu wobec Kościoła anglikańskiego zrodziła się inna wspólnota — kwakrzy (nazwa nadana przez przeciwników od ang. to quake — drżeć, co miało ośmieszyć stany ekstatyczne występujące czasem podczas nabożeństw). Chrześcijanie ci nie uważają się za Kościół, odrzucają dogmaty i święcenia kapłańskie, związki oparte na władzy, przemoc (w tym wojnę i karę śmierci), działając na rzecz ideałów demokratycznych, szczególnie na rzecz pokoju. Prześladowani szukali schronienia w USA, gdzie obecnie mieszka połowa z ok. 300 tys. kwakrów.

W Ameryce potężny międzywyznaniowy ruch przebudzeniowy związany z eschatologią (nauka zajmująca się rzeczami ostatecznymi) rodzi się na początku XIX wieku. Pionierem tego ruchu, zwanego też adwentowym (w kontekście drugiego adwentu, czyli powrotu Chrystusa) lub millerowskim, był pochodzący z baptystycznej rodziny farmer William Miller. Po wcześniejszej utracie wiary swoje nawrócenie przeżył m.in. na skutek studium ksiąg proroczych: Daniela i Apokalipsy. Przekonany o bliskim powrocie Chrystusa wygłosił ponad cztery tysiące kazań w setkach miejscowości, porywając tłumy. Jednak w wyniku błędnego wyliczenia daty powrotu Chrystusa zwolennicy Millera przeżyli głębokie rozczarowanie, a ruch się rozpadł. Z garstki pozostałych gorliwych ludzi, którzy próbowali zrozumieć, gdzie popełnili błąd, i do swego protestanckiego dziedzictwa dodali odkrytą w Biblii naukę o świątyni w niebie, powstała wspólnota, która przyjęła nazwę Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. (Z milleryzmu wywodzą się też tzw. ruchy badackie, w tym świadkowie Jehowy, jednak trudno ich zaliczyć w poczet protestantów z uwagi na antytrynitaryzm, czyli odrzucenie nauki o Trójcy).

Początek XX wieku przyniósł w Ameryce dalszy rozwój ruchów religijnych, zwanych ogólnie ewangelicznymi, z których największy tworzą Kościoły zielonoświątkowe. Ruch ten, zwany pentakostalnym, jest uznawany za „trzecią siłę” w chrześcijaństwie — obok tradycyjnego katolicyzmu i historycznego protestantyzmu. Skupia ponad 100 milionów wyznawców stowarzyszonych w przynajmniej 15 głównych organizacjach i wielu małych niezależnych grupach. W szczególny sposób podkreśla chrzest Duchem Świętym (stąd nazwa — Zielone Świątki upamiętniają zesłanie Ducha Świętego), któremu towarzyszy zjawisko mówienia nieznanymi językami (glosolalia).

Poza charyzmatykami ubiegły wiek był wiekiem narodzin wielu niezależnych wspólnot protestanckich, określanych jako ewangeliczni chrześcijanie. Kościoły te, zwane wolnymi, łączy idea powrotu do pierwotnej postaci chrześcijaństwa i zasada dobrowolnego przystąpienia do wspólnoty (chrzest w wieku dorosłym), ale tworzą odrębne struktury. Podkreślają konieczność życia zgodnego z przesłaniem Ewangelii.

Struktury kościelnej nie ma działająca w 74 krajach Armia Zbawienia, członek Światowej Rady Kościołów. Jest zorganizowana na wzór wojskowy: z mundurami, stopniami i sztandarem. Na jej czele stoi generał. Ten religijno-charytatywny ruch został zainicjowany w XIX wieku w Anglii przez byłego pastora metodystycznego Williama Bootha, który w robotniczych przedmieściach Londynu organizował kuchnie, noclegownie, ośrodki leczenia alkoholików, domy opieki dla byłych więźniów. Dziś liczy dwa miliony członków, prowadzi 200 domów pomocy i wydaje ponad 100 czasopism.

K.S.

 

Poprzedni artykułŚmierć z bezsenności
Następny artykułChciałem poznać prawdę
- Najnowsze wydanie -

Najnowsze artykuły

Największy superbohater

Kina pełne są filmów o superbohaterach rozmaitej maści, płci czy kształtu. I choć różnią się oni od siebie, to ich geneza jest bardzo podobna. Widzowie...

Dieta roślinna — moda czy zdrowy rozsądek?

To, co zjadamy, to zestaw skutecznych bądź nieskutecznych środków farmakologicznych. To oznacza, że możemy wykorzystać moc jedzenia w celach leczniczych oraz ochronnych.

Czuły Ojciec czy surowy Sędzia?

Nasze wyobrażenie o charakterze Bożym jest kluczowe dla naszej egzystencji. Bardzo mocno wpływa na relacje z innymi ludźmi i ostatecznie decyduje o tym, jak odnosimy się do samych siebie. Posłuchajmy Tommy’ego. Nie...

To nie moja wina

W więzieniu prawie każdy osadzony twierdzi, że jest niewinny. Jednak niewinność jest tam wyjątkiem. Regułą jest wina. Pewnego dnia w więzieniu zapytałem młodego chłopaka, za co tu...
- Polecamy -