Najstarsze prawo świata

55

Uważa się, że najstarszymi prawami świata są prawa Urnammu, kodeks Lipit-Isztar, kodeks Hammurabiego i prawa Esznuny. Prawa biblijne uważa się, niekoniecznie słusznie, za młodsze od nich. Nikt jednak nie może odebrać Biblii przywileju najlepiej zachowanego i najpowszechniej znanego zbioru starożytnych praw, w wielu miejscach będącego wzorem dla prawa współczesnego.

Prawa Urnammu to zaledwie fragmenty dwóch glinianych tabliczek z 2050 roku p.n.e. Zawierają przepisy fałszywych oskarżeniach i wyrządzeniu szkody, zdradzie małżeńskiej. Kodeks pod względem surowości kar mocno różnicuje sytuację obywateli wolnych i niewolników. Reszta przepisów jest nieczytelna.

Nazwa kodeksu Lipit-Isztar wywodzi się króla Lipit-Isztara. Został spisany na początku II tysiąclecia p.n.e. Zawiera przepisy o najmie i użyczaniu różnych rzeczy, chroniąc silnie własność prywatną. Reguluje sytuację prawną wolnychi bezwolnych, przewidując możliwość uwolnienia tych drugich. Uprzywilejowuje urzędników państwowych. Porusza kwestie spadkowe i małżeńskie.

Kodeks króla Hammurabiego jest najlepiej znany i zachowany. Powstał w latach 1812-1793 p.n.e. Znajduje się na czarnej kamiennej stelli, na której wyryto jego przepisy. Zawiera przepisy procesowe, prawnomajątkowe, rodzinnei karne. Kary dla niewolników były bezwzględne. Za wyrządzenie szkody wolnemu niewolnikowi odcinano cześć ciała lub go zabijano. Synowi, który podniósł rękę na ojca, odcinano rękę. Za zmianę zapadłych wyroków sędziowie byli karani finansowo i usunięciem z urzędu. Była to prawdopodobnie ochrona przed korupcją. Po raz pierwszy pojawia sięw nim zasada talionu, według której kara miała być identyczna ze skutkiem przestępstwa. Przykładowo: jesli wolny wybił wolnemu oko, straci własne.

Prawa Esznunny, czyli z miasta o tej nazwie, pochodzą z przełomu XXI-XX wieku p.n.e. To zaledwie kilka przepisów na glinianej tabliczce o wymiarach 10,5 na 20 centymetrów. Zawierają przepisy cywilne, karne i rodzinne, w tym adopcyjne i spadkowe. Dzielą ludzi na wolnych i niewolnych.

Istota i znaczenie prawa

Istotą prawa jest utrzymanie ładu i porządku, a w konsekwencji bezpieczeństwa, pokoju i szczęścia. W świecie przyrody istnieją prawa, niezmienne, działające z nieomylną koniecznością. Zawieszenie choćby jednego z nich stałoby się przyczyną całego łańcucha kataklizmów. Prawa rządzą całym wszechświatem: ruchem komet, planeti gwiazdozbiorów. Bez prawa zapanowałby powszechny chaos i nastąpiła zagłada wszelkich istnień.

Poza tymi prawami istnieje też prawo Boże, czyli prawo, które Bóg dał ludziom, by mogli żyć i rozwijać się w pokoju1. Najdoskonalszym wyrazem woli Boga jako prawodawcy jest Dekalog, czyli dziesięć przykazań2. Można je porównać do konstytucji, czyli ustawy zasadniczej, podstawy wszelkich innych praw. Dekalog reguluje najbardziej podstawowe powinności człowieka wobec Boga i wobec innego człowieka.

Pierwsze cztery przykazania mówią o powinnościach wobec Boga (by nie mieć innych bogów, nie czcić żadnych obrazów czy posągów, nie nadużywać Bożego imienia oraz by święcić Boży dzień szabatu), a następnych sześćo powinnościach wobec innych ludzi (by szanować rodziców, nie zabijać, nie cudzołożyć, nie kraść, nie kłamać i nie pożądać niczego, co należy do bliźniego). Z tego powodu Dekalog nazywany jest często prawem moralnym, gdyż zawiera najważniejsze nakazy moralne.

Choć Dekalog został ogłoszony przez Boga Mojżeszowi na górze Synaj i spisany na dwóch kamiennych tablicach3, to jednak znany jest ludzkości od stworzenia świata. Wiadomo o tym z zasady prawnej wyrażonej w Liście do Rzymian: „Gdzie zaś nie ma Prawa, tam nie ma i przestępstwa”4. Ta biblijna zasada, że przestępstwo zachodzi tylko tam, gdzie panuje prawo, które określone czyny za przestępstwa uznaje, jest obecna we wszystkich nowoczesnych kodeksach karnych, w tym polskim: „Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto popełnia czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”. Czyli żeby kogoś ukarać, ustawa musi obowiązywać — jakw Biblii. Jeśli zatem pomiędzy stworzeniem świata a górą Synaj byłyby przykłady przestępstw przeciwko przykazaniom opisanym w Dekalogu, będzie to znaczyło, że Dekalog już wcześniej obowiązywał, choć w formie niepisanej.

I przykłady takie znajdujemy, poczynając od zabójstwa dokonanego przez Kaina5, przez uznanie za grzech propozycji seksualnych składanych Józefowi przez żonę Potyfara6, aż po grzech pożądania, jak w historiach Abrahama i faraona oraz Abrahama i króla Abimelecha, kiedy to obaj władcy zapałali grzesznym pożądaniem do jego żony7. Już w Edenie odnajdujemy też zarys przykazania o święceniu szabatu8.

Natomiast wskazówkę, że przed Synajem prawo to obowiązywało w formie materialnie niepisanej, ale duchowo zapisanej w ludzkich sercach, znajdujemy w Liście do Rzymian: „Jeśli bowiem poganie, nie mając Prawa, z natury czynią to, co Prawo nakazuje, (…) sami są dla siebie Prawem. Wskazują, że czyn zgodny z Prawem jest wpisany w ich serca”9. Współcześni teoretycy prawa też uznają, że powszechnie obowiązujące prawo pisane poprzedzało coś, co nazywają prawem naturalnym.

Charakteryzując Boże prawo moralne Biblia używa następujących określeń: święte, sprawiedliwe, doskonałe, dobre, prawdziwe, wieczne, niezmienne — jednym słowem wyjątkowe. I jako takie musiało ono wywrzeć olbrzymi wpływ na późniejsze prawodawstwo wielu narodów, a tym samym na ich kondycję moralną.

Poza Dekalogiem znajdujemy w Biblii i inne przepisy moralne będące jego rozwinięciem, ale także przepisy cywilne, karne, małżeńskie, wojenne, obrzędowe oraz zdrowotne. Niektóre z nich już nie obowiązują (na przykład te obrzędowe oraz te związanie z istnieniem starożytnej państwowości izraelskiej), z innych obowiązują tylko pewne zaczerpniętez nich zasady, a inne jak najbardziej obowiązują nadal (na przykład pewne przepisy zdrowotne).

Prawo biblijne a świeckie

Prawo świeckie to system norm ustanowionych przez państwo, których przestrzeganie zagwarantowane jest przymusem ze strony państwa. Już tu można się doszukać pierwszych relacji między prawem biblijnym a świeckim. Kto dał bowiem państwu władzę do ustanawiania owych norm, regulowania ludzkiego życia? Odpowiedź daje List do Rzymian — że wszelka władza, z jej przywilejem ustanawiania i egzekwowania praw, pochodzi od Boga10.

Teoria prawa uczy, że każda norma prawna składa się z trzech części: hipotezy, dyspozycji i sankcji. Hipoteza określa adresata normy, dyspozycja — jak się powinien zachować, a sankcja — co go spotka za zachowanie sprzecznez dyspozycją. Gdyby od tej strony spojrzeć na słowa Boga do Adama z początku Księgi Rodzaju: „Z każdego drzewaw ogrodzie możesz jeść, tylko z drzewa poznania dobra i zła, nie będziesz jadł, bo w dniu, w którym z niego zjesz, umrzesz na pewno”11 — to dostrzeglibyśmy w niej najstarszą normę prawną, która później została złamana, powodując pojawienie się sankcji w postaci śmierci12.

Spójrzmy na niezwykle istotną z punktu widzenia prawa kwestię winy. Polski kodeks karny stanowi, że nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu. Dla uznania, że ktoś popełnił przestępstwo, wymagane jest udowodnienie mu winy. Ta zaś wymaga po stronie sprawcy czynu świadomości, że popełnia czyn zabroniony. Sama wina może przybrać formę winy umyślnej lub nieumyślnej. Podobnie, choć oczywiście w uproszczonej formie, wyraża te myśli Biblia. Bóg również uzależnia wymierzenie kary od zaistnienia przestępstwa, przestępstwo od winy, a winę od świadomości grzeszności popełnianych czynów. W kontekście łamania przykazań Dekalogu czytamy w Dziejach Apostolskich, że „nie biorąc pod uwagę czasów nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia”13. Natomiast w Liście do Rzymian apostoł Paweł stwierdza: „Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem”14. Tak w prawie świeckim, jak i w Bożym dla stwierdzenia przestępstwa (grzechu) nie wystarczy obiektywnie odnotować fakt złamania przepisu prawa, istotne jest jeszcze zbadanie czynnika subiektywnego, leżącego po stronie sprawcy — jego winy uzależnionej od świadomości i przekonania co do charakteru czynu, że jest zabroniony, grzeszny.

Znana ze Starego Testamentu zasada oko za oko co prawda nie występuje we współczesnym prawie świeckim, gdyż zakazane jest stosowanie kar cielesnych, jednakowoż wyraża ona jak najbardziej uznawaną współcześnie zasadę ekwiwalentności. Oznacza ona, że czynowi zabronionemu jednej osoby powinna odpowiadać reakcja właściwych organów, nie taka sama, ale za to w równym stopniu dolegliwa (dziś tę dolegliwość wymierza się najczęściej przez pozbawianie wolności). Tylko taka reakcja — równie dolegliwa — jest w stanie zadośćuczynić wymogom sprawiedliwości. Podobnie w prawie cywilnym — odszkodowanie powinno być ekwiwalentem wyrządzonej szkody. Jakiekolwiek naruszenie tej zasady, na przykład gdy za czyn wymierza się karę zbyt niską lub zbyt wysoką, odbierane jest jako niesprawiedliwości. Artykuł 53 paragraf 1 kodeksu karnego stanowi, że „sąd wymierza karę według swojego uznania, w granicach przewidzianych przez ustawę, bacząc, by jej dolegliwość nie przekraczała stopnia winy”.

Ten sam artykuł, ale w paragrafie 2 ustala zasady wymierzania kary. „Wymierzając karę, sąd uwzględnia w szczególności motywację i sposób zachowania się sprawcy, popełnienie przestępstwa wspólnie z nieletnim, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na sprawcy obowiązków, rodzaj i rozmiar ujemnych następstw przestępstwa, właściwości i warunki osobiste sprawcy, sposób życia przed popełnieniem przestępstwa i zachowanie się po jego popełnieniu, a zwłaszcza staranieo naprawienie szkody lub zadośćuczynienie w innej formie społecznemu poczuciu sprawiedliwości, a także zachowanie się pokrzywdzonego”. Te zasady obecne we współczesnym prawie znane są już Biblii, na przykład: „Nie bądźcie stronniczy w sądzie, wysłuchujcie jednakowo małego i wielkiego”15.

Albo zasada orzekania po dokładnym śledztwie i zgromadzeniu dowodów winy: „A jeślibyś usłyszał, że w jednymz twoich miast, które Pan, Bóg twój, daje ci na mieszkanie, mówi się: (…) Chodźmy i służmy innym bogom, których nie znacie, to gdy wyśledzisz, zbadasz i dowiesz się dokładnie, a okaże się prawdą i rzeczą pewną, że taką obrzydliwość uczyniono pośród ciebie, to wtedy ukarzesz ich”16. To nic innego jak współczesna zasada procesowa dochodzenia prawdy obiektywnej.

Są też w Biblii przepisy proceduralne, na przykład o właściwości miejscowej. „Jeżeli w ziemi, którą daje ci Pan, Bóg twój, w dziedziczne posiadanie, znajdzie się zabitego, leżącego na polu, a nie wiadomo, kto go zabił, to twoi starsii sędziowie wyjdą i odmierzą odległość między okolicznymi miastami a tym zabitym”17. Dalej można przeczytać, że sprawą mają zająć się starsi miejscowości leżącej najbliżej znalezionego ciała.

Z kolei artykuł 417 polskiego kodeksu cywilnego: „Kto wyrządza z winy swojej szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia” jest współczesnym odpowiednikiem mnóstwa kazuistycznych przepisów prawa mojżeszowego przewidujących odpowiedzialność odszkodowawczą za rozmaite szkody.

Z samego Dekalogu można wspomnieć przykazanie o święceniu szabatu, soboty, siódmego dnia tygodnia, kiedy nie należało wykonywać żadnej pracy18. Choć w czasach dalece pochrystusowych wbrew Biblii zmieniono święcenie soboty na święcenie niedzieli, to cykl odpoczynku co siedem dni pozostał i jest obecny do dziś w przepisach o dniach wolnych od pracy. Podobnie z przykazaniem: „Nie zabijaj”19, które odnajdujemy w artykule 148 polskiego kodeksu karnego, zakazującym zabójstwa. Podobnie z przepisem kodeksowym zakazującym „zaboru cudzego mienia ruchomego w celu przywłaszczenia”, będącym współczesnym odpowiednikiem przykazania: „Nie kradnij”20. Przykazanie o szacunku wobec rodziców21 znajduje odbicie w przepisach polskiego kodeksu rodzinnegoi opiekuńczego, gdzie w artykule 87 czytamy: „Rodzice i dzieci obowiązani są wspierać się wzajemnie”. A w artykule 95 paragraf 1: „Władza rodzicielska obejmuje w szczególności obowiązek i prawo rodziców do wykonywania pieczy nad osobą i majątkiem dziecka oraz do wychowania dziecka”; paragraf 2: „Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo”; paragraf 3: „Władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak tego wymaga dobro dziecka i interes społeczny”. Regulacje te odpowiadają Listowi do Efezjan, gdzie czytamy: „Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazaniez obietnicą: aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi. A wy, ojcowie, nie pobudzajcie do gniewu dzieci swoich, lecz napominajcie i wychowujcie je w karności, dla Pana”22. Dekalogowy zakaz składania fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu23 znajduje z kolei odbicie w wielu współczesnych aktach prawnych zakazujących fałszywych zeznań czy pomówień.

Te przykładowe zaledwie wyliczenia zbieżności między prawem biblijnym a współczesnym prawem świeckim można zakończyć pochodzącym już z Biblii — a tak obecnie, w dobie koronawirusa, istotnym — nakazem izolowania chorych zakaźnie24.

* * *

Między prawem biblijnym a świeckim do dziś istnieje wiele punktów stycznych, czy to przez przeniesienie wprost niektórych przepisów z Dekalogu do współczesnych kodeksów, czy przez przeniesienie do nich pewnych zasad, na których przepisy biblijne są oparte. To oznacza, że Biblia jest fundamentem współczesnej cywilizacji — czy tego ktoś chce, czy nie chce. Atakowanie jej to kruszenie tego fundamentu, co może oznaczać powrót chaosui barbarzyństwa. Biblii nie musimy się wstydzić, ani Tego, który ją natchnął. Wstydzić co najwyżej powinniśmy się tych, którzy ją głoszą, choć sami jej nakazów nie przestrzegają, ale to temat na zupełnie inny artykuł. 

Andrzej Siciński

1 Zob. Pwt 5,29.33. 2 Zob. Wj 20,1-17; Pwt 5,6-21. 3 Zob. Wj 24,12. 4 Rz 4,15. 5 Zob. Rdz 4,8-11. 6 Zob. Rdz 39,9. 7Zob. Rdz 12,13-20; 20,1-10. 8 Zob. Rdz 2,2-3. 9 Rz 2,14-16 Biblia ekumeniczna. 10 Zob. Rz 13,1-7. 11 Rdz 2,16-17. 12Zob. Rdz 5,5. 13 Dz 17,30. 14 Rz 14,23. 15 Pwt 1,17. 16 Pwt 13,13-16. 17 Pwt 21,1. 18 Zob. Wj 20,8-11. 19 Wj 20,13. 20Wj 20,15. 21 Zob. Wj 20,12. 22 Ef 6,1. 23 Zob. Wj 20,16. 24 Zob. Kpł 13.



    I. Nie będziesz miał, oprócz Mnie, żadnych bogów.

   II. Nie będziesz czynił żadnego obrazu i żadnego wyobrażenia ani tego, co na niebie, ani tego, co na ziemi, ani tego, co w wodzie, ani tego, co pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani nie będziesz im służył, gdyż Ja, Jahwe, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym i za występki ojców zsyłam kary na ich dzieci, aż do trzeciego i czwartego pokolenia tak będzie z tymi, którzy Mnie nienawidzą; natomiast aż po tysiączne pokolenie będę okazywał miłosierdzie tym, którzy Mnie miłują i zachowują moje przykazania.

III. Nie będziesz wzywał imienia Jahwe, Boga twego, nadaremnie, bo Jahwe nie omieszka ukarać tego, kto wzywa Jego imienia nadaremnie.

IV. Pamiętaj o szabacie! Niech to będzie dla ciebie dzień święty. Przez sześć dni wolno ci pracować i wykonywać wszystkie twoje prace. Siódmy jednak dzień jest szabatem dla uczczenia Jahwe, Boga twojego. Żadnych prac nie będziecie w tym dniu wykonywali ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec mieszkający w obrębie twoich murów. Jahwe bowiem przez sześć dni stwarzał niebo, ziemię, morze i wszystko, co one zawierają, a dnia siódmego odpoczywał. Dlatego zesłał Jahwe szczególne błogosławieństwo na dzień szabatu i uświęcił go.

   V. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś mógł długo żyć na tej ziemi, którą Jahwe, twój Bóg, daje ci w posiadanie.

VI. Nie będziesz zabijał!

VII. Nie będziesz cudzołożył!

VIII.     Nie będziesz kradł!

IX. Nie będziesz świadczył fałszywie przeciwko twemu bratu!

  X.     Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego! Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego ani jego sługi, ani służebnicy, ani jego wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która należy do twego bliźniego! (Wj 20,3-17 BKR).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj