Jubileusz 1050-lecia, ale czego?

812

W tym roku przypada 1050. rocznica chrztu Polski, często określanego jako początek chrześcijaństwa w naszym kraju, a także łączonego z początkiem naszej państwowości. A kiedy naprawdę chrześcijaństwo dotarło na nasze ziemie?

Początki chrześcijaństwa na ziemiach polskich bezpośrednio związane są z misją Konstantego (Cyryla) i Metodego. Kim byli ci dwaj apostołowie Słowian?

Konstanty i Metody

Urodzili się w pierwszej połowie IX wieku w Sołuniu (starożytne Tessaloniki). Otrzymawszy staranne wykształcenie wzięli udział w misjach organizowanych przez dwór bizantyjski. Najpierw Konstanty udał się w 855 roku do Arabów, gdzie prowadził dysputy na temat Trójcy. Następnie w 860 roku z Metodym udał się do państwa Chazarów (tereny Krymu i Kaukazu), choć niektórzy uważają, że ich misja skierowana była do Słowian żyjących w tym państwie.

Z kolejną misją trzy lata później udali się na Morawy, skąd książę Rościsław skierował do cesarza bizantyjskiego Michała III następującą prośbę: „My, Słowianie, jesteśmy ludźmi prostymi i nie mamy nikogo, który by nas pouczył prawdy i wyjaśnił Pismo Święte. Przeto, Panie, przyślij nam takiego człowieka, który nas pouczy”1. Misja ta od razu zyskała powodzenie, gdyż była przekazywana w języku Słowian. Niestety wzbudziła też nienawiść ze strony misjonarzy niemieckich, którzy wyznawali zasadę, że Boga można chwalić tylko po hebrajsku, grecku i łacinie. Konstanty nazwał to trójjęzyczną herezją Piłata, ponieważ Piłat w tych trzech językach umieścił napis na krzyżu Chrystusa. W tej sprawie Konstanty i Metody udali się do Rzymu, gdzie papież Hadrian II (867-872) zaakceptował liturgię słowiańską. Potem Konstanty wstąpił do klasztoru w Rzymie, przybierając imię Cyryl, gdzie umarł w 869 roku. Metody został zaś wyświęcony na kapłana, a następnie na biskupa całej Słowiańszczyzny z tytułem metropolity.

W 870 roku Rościsław został usunięty przez swego synowca Świętopełka, który uległ wpływom niemieckim. Metody został zmuszony do stawienia się na synodzie w Regensburgu,  gdzie został na dwa lata uwięziony. Dopiero papieżowi Janowi VIII (872-882) udało się go uwolnić i przywrócić do diecezji, jednak papież zabronił mu odprawiania liturgii w języku słowiańskim. Metody udał się w tej sprawie do Rzymu i przekonał Jana VIII do uznania języka słowiańskiego. Jednak na prośbę Świętopełka papież wysłał z Metodym biskupa Wichinga, Niemca, który systematycznie zwalczał Metodego i jego misję. Metody umarł na Morawach w 885 roku, jego dzieło zaś za sprawą Wichinga zostało ostatecznie potępione przez papieża Stefana V (896-897).

Słowiańska chrystianizacja ziem polskich

Zagadnienie początków chrześcijaństwa na ziemiach polskich należy do najtrudniejszych i najbardziej kontrowersyjnych w całej historiografii polskiej. Przyczyną jest ograniczona liczba źródeł, a także ich wieloznaczność. Przybycie w 863 roku na Morawy Cyryla i Metodego i ich działalność ewangelizacyjna wywarły doniosły wpływ na dzieje Słowiańszczyzny.

Cyryl stał na stanowisku rozdziału misji chrześcijańskiej od ekspansji terytorialnej, typowej dla Kościoła łacińskiego. Nie interesowała go polityka, lecz misja wśród ludów pogańskich zamieszkujących obszary położone na północ od Morza Czarnego. Podobnie myślał Metody.

Pierwotnym rejonem chrystianizacji były ziemie słowiańskie — Małopolska i Śląsk — które w latach 875-906 weszły w skład Państwa Wielkomorawskiego. Pisząc o podboju państwa Wiślan (z Krakowem i Wiślicą), podkreślono obok płaszczyzny świeckiej, także istotny czynnik religijny. W słynnym zabytku kronikarskim pt. Żywot Świętego Metodego czytamy: „Książę pogański, silny bardzo, siedzący na Wiśle, urągał wielu chrześcijanom i krzywdy im wyrządzał. Posławszy zaś do niego [Metody kazał mu] powiedzieć: Dobrze [będzie] dla Ciebie synu, ochrzcić się z własnej woli, na swojej ziemi, abyś nie był przymusem ochrzczony w niewoli na cudzej ziemi i będziesz mnie wspominał. Tak się też stało”2. Wynika stąd, iż chrześcijaństwo obrządku słowiańskiego reprezentowane przez Metodego zostało narzucone Wiślanom przez Państwo Wielkomorawskie. Ostatecznie w wyniku klęski militarnej i przyłączenia księstwa Wiślan do Wielkich Moraw, Wiślanie przyjmują chrześcijaństwo obrządku słowiańskiego. Podbite ziemie weszły w skład archidiecezji Metodego.

Godny podkreślenia jest fakt, że ewangelizacja szła w parze z budownictwem sakralnym. Wykopaliska są najlepszą odpowiedzią na pytanie o pierwotny charakter i czas dotarcia chrześcijaństwa na ziemie polskie. Rodzaj tego budownictwa każe je wiązać z działalnością Cyryla i Metodego. Dotyczy to zwłaszcza systemu rotund w układzie jednoosiowym i dwuczłonowym, które należy łączyć z budownictwem sakralnym w Czechach, w takich miejscowościach jak Plezenec, Budec, Stare Mesto (Velehrad), a są to ośrodki związane z misją apostołów Słowian. Na przykład w Wiślicy w latach 1958-1964 odkopano kilka zabudowań sakralnych ściśle związanych z obrządkiem bizantyjsko-słowiańskim. Odkryto m.in. baptysterium — misę chrzcielną z IX wieku, która według prof. Zofii Wartołowskiej „nieodparcie kojarzy się z faktem przyjęcia chrześcijaństwa przez Wiślan z rąk kapłanów Metodego ok. 800 r.”3.

Wykopaliska w Wiślicy pozostają w ścisłym związku z odkryciami archeologicznymi przy kościele Salvadoro na Zwierzyńcu w Krakowie i w rotundzie Marii Panny na Wawelu. Te i wiele innych świadczą, że pierwsi chrześcijanie na ziemiach polskich chwalili Boga w liturgii słowiańskiej.

Inny dowód pochodzi z rytuału postrzyżyn Ziemowita. Gall Anonim sprawozdawał o wizycie w Gnieźnie nieznanych przybyszów, którzy dokonali postrzyżyn syna Piasta i nadali mu imię Ziemowit. Postrzyżyny były rytuałem obrządku chrztu wschodniego. Może to świadczyć, że Ziemowit, pradziadek Mieszka I, był chrześcijaninem nawróconym przez Cyryla i Metodego bądź też ich posłańców. Zdaniem historyka Adama Bielawskiego chrześcijaninem był nie tylko Ziemowit, ale także jego syn Leszek, dziadek Mieszka I4. Błędne wydaje się więc utożsamianie początków państwowości polskiej dopiero z chrztem Mieszka I w 966 roku.

Ze słynnego Rocznika Krasińskich (z XIV wieku) wynika, że Mieszko I i książę węgierski Gejza byli ochrzczeni w innym obrządku niż łaciński. Ciekawe jest również, iż o chrzcie Mieszka I — tak ważnym wydawałoby się wydarzeniu — nie wspomina ani niemiecki kronikarz Thietmar, ani piszący pół wieku później Gall Anonim. To milczenie o chrzcie potężnego władcy wydaje się być dziwne. Natomiast według Rocznika świętokrzyskiego dawnego (z XII wieku) chrzest Mieszka I miał się odbyć w Gnieźnie w roku 965, a według Jana Długosza 7 marca następnego roku5. Interesujące jest także to, że Mieszka I nie nazywano poganinem, lecz jedynie „pogrążonym w różnorakich błędach pogańskich”, a Dąbrówka „zamiast go nawrócić na chrześcijaństwo, ciągle myślała, by go jedynie pozyskać dla swojej wiary”6. Co więcej Mieszko I wciąż nosił pogańskie imię, mimo że przy chrzcie powinien otrzymać imię jednego z katolickich świętych.

Przed rokiem 966

Wszystkie te fakty sugerują, że Mieszko I był chrześcijaninem już przed rokiem 966. W tym roku ze względów politycznych zamienił jedynie obrządek bizantyjsko-słowiański na łaciński. Tym sposobem wytrącił oręż z rąk biskupów łacińskich, którzy pod pozorem chrystianizacji doprowadzali do anektowania kolejnych terenów przez Niemców.

Pogląd o pierwotnym bizantyjsko-słowiańskim charakterze chrześcijaństwa polskiego podzielała także hierarchia rzymskokatolicka. W drugiej połowie XIX wieku ówczesny prymas Leon Przyłuski zainicjował zorganizowanie w 1863 roku milenijnych uroczystości chrztu Polski. W związku z tymi planowanym jubileuszem papież Pius IX wydał 21 kwietnia 1863 roku „breve apostolskie”, w którym stwierdzono, że ziemie polskie już w IX wieku zostały schrystianizowane przez Cyryla i Metodego. Po otrzymaniu listu papieskiego prymas Leon Przyłuski wysłał własny list pasterski, w którym czytamy: „W tym roku pańskim tysiąc osiemset sześćdziesiątym trzecim tysiąc lat się kończy, jak ziemia, na której mieszkamy, pierwsze początki wiary świętej wzięła. Dwaj bowiem bogobojni biskupi Cyryl i Metodiusz Święty zanieśli ją do szczepów słowiańskich w roku po Chrystusie 863”7. Do uroczystości tych nie doszło prawdopodobnie z uwagi na wybuch powstania styczniowego. W tym świetle uroczystości milenijne z roku 1966 były przynajmniej o 100 lat opóźnione.

Na problem pierwotnego charakteru naszego chrześcijaństwa światło rzucają także wydarzenia związane ze śmiercią Metodego w roku 885 oraz konsekwencje geopolityczne po upadku w 906 roku Państwa Wielkomorawskiego. Pod wpływem Niemców kierowanych ambicjami politycznymi w rok po śmierci Metodego papież Stefan V (885-891) likwiduje organizację Kościoła wschodniego z liturgicznym językiem słowiańskim. Wypędzeni z Moraw uczniowie Metodego szukają schronienia w państwach ościennych. Wielu uczonych uważa, że następca Metodego — Gorazd znalazł schronienie w Małopolsce i osiadł prawdopodobnie w Krakowie lub Wiślicy. Być może od niego pochodzą nazwy małopolskich miejscowości takich jak Gorazdów, Gorazdówka, Gorażdż.

W Kalendarzu krakowskim przepisywanym z okazji kanonizacji św. Stanisława w 1253 roku starano się  usunąć wszystko, co wskazywało na niełacińską przeszłość Krakowa. Mimo tych starań zachował się pewien szczegół świadczący o pierwotnym charakterze chrześcijaństwa na ziemiach polskich — mianowicie pod datą 8 października wymieniony został św. Dymitr. Biorąc pod uwagę, że był on patronem Salonik, rodzinnego miasta Cyryla i Metodego, powstaje pytanie: kto przeszczepił jego kult na polski grunt?

O bizantyjsko-słowiańskich początkach polskiego chrześcijaństwa świadczy też Katalog biskupów, prałatów i kanoników krakowskich, w którym przed pierwszymi łacińskimi biskupami Krakowa z roku 1000 figurują biskupi o imionach niewystępujących w Kościele zachodnim, a mianowicie Prokor i Prokop.

Wybitny znawca Słowian T. Lehr-Spławiński, komentując wzmianki z powyższych kronik, podaje, że książę Bolesław Chrobry wpadł w konflikt z duchowieństwem i wygnał z kraju wszystkich mnichów. Powstaje jednak pytanie: jak to było możliwe, że Bolesław, który od wielu lat zabiegał w Rzymie o koronę, otrzymuje ją dopiero po wypędzeniu mnichów?8. Ksiądz Bendza wnioskuje, że prawdopodobnie nie wypędził wszystkich mnichów, a tylko tych niechętnych Rzymowi — obrządku bizantyjsko-słowiańskiego9.

Te wszystkie dowody wskazują, że polskie chrześcijaństwo ma znacznie bogatsze źródła niż jedną tylko tradycję kulturowo-kościelną obrządku łacińskiego. Nikt nie może już dziś twierdzić, że chrześcijaństwo na ziemiach polskich pojawiło się dopiero w 966 roku wraz z chrztem Mieszka I.

Komu i dlaczego zatem zależy na konsekwentnym wiązaniu tego roku z rzekomym początkiem chrystianizacji Polski?

Władysław Polok

1 W. Polok, „Chrześcijaństwo słowiańskie czy rzymskie?” [w:] Szkice z dziejów chrześcijaństwa, Warszawa 1994. 2 W przekładzie T. Lehra-Spławińskego [cyt. za:] M. Bendza, Chrystianizacja ziem Polski, s. 277. 3 Wyniki dotychczasowych badań w Wiślicy [cyt. za:] M. Bendza, dz. cyt., s.283. 4 Zob. M. Bendza, dz. cyt., s. 287. 5 Są też sugestie, że chrzest ten odbył się w Poznaniu. Więcej o okolicznościach chrztu Mieszka I w: W. Polok, Historia chrztu na ziemiach polskich — dodatek do książki J.T. Freia, Chrzest na przestrzeni tysiącleci, Podkowa Leśna 2015, s. 190-191. 6 M. Bendza, dz. cyt., s. 289. 7 „Dziennik Poznański” z 25.6.1863, nr 142. 8 Zob. T. Lehr-Spławiński, Od piętnastu wieków, Warszawa 1961, s. 65. 9 Zob. M. Bendza, dz. cyt. 293.

1 KOMENTARZ

  1. Bardzo ciekawy artykuł, ale powiem tak. To, że przed Krzyszfofem Kolumbem do dzisiejszej Ameryki docierali Chińczycy, Wikingowie i inni – nie sprawia, że daty i czas ich przybycia uznany został za datę odkrycia Ameryki. Te obchodzimy 12 X 1492 r. Wtedy bowiem zapoczątkowany został pewien proces w dziajach świata, który miał swój ogromny wpływ na ziemskie losy ludzkości i świata. tego chyba nikt nie zaprzeczy. Tak samo, pomimo dowodów, że Cyryl i Metody byli już w IX w. na ziemiach dzisiejszej Polski, że pra-pra Mieszka I był chrześcijaninem – to czy nam sie podoba czy nie – dopiero chrzest Mieszka I ( czy na upartego powiedzmy przejście na obrządek łaciński z bizantyjskiego ) zapoczątkowało pewien proces w dziejach Polski. I dlatego ta data, rok 966 , a nie inna jest tak traktowana.

Comments are closed.