Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu

399

69 proc. Polaków pije wódkę, 64 proc. – wino, a 75 proc. – piwo. 2,5-3,5 mln nadużywa alkoholu, a 700-800 tys. jest uzależnionych. 28 proc.

Polaków to abstynenci przy średniej dla UE wynoszącej 25 proc. — wynika z danych przytoczonych w artykule Alkohol i alkoholizm opublikowanym na stronach internetowych Gazeta.pl Zdrowie. Każdego roku spożycie alkoholu jest przyczyną (pośrednią lub bezpośrednią) 10 proc. nowotworów, 63 proc. przypadków marskości wątroby, 41 proc. zabójstw, 9,2 proc. wypadków drogowych.

„Na ogół zakłada się, że problemem jest przede wszystkim ilość spożywanego alkoholu — czytamy w artykule. — Prawda wygląda jednak nieco inaczej. (…) alkohol może być źródłem znacznego zagrożenia nawet w przypadku jednorazowej konsumpcji, często ocenianej jako umiarkowana. Już dwa kieliszki napoju alkoholowego mogą znacznie zwiększyć ryzyko wypadku drogowego czy też wypadku w domu lub w pracy. (…) W rzeczywistości nie istnieją tzw. bezpieczne dawki alkoholu, ponieważ jest on substancją toksyczną, szkodliwą w każdej ilości”1.

Kto mówi: Biada! Kto mówi: Ach! U kogo jest kłótnia? U kogo skarga? Kto ma rany bez powodu? Kto ma zaczerwienione oczy? Ci, którzy do późna przesiadują przy winie (…). Nie patrz na wino, jak się czerwieni, jak się skrzy w pucharze i lekko spływa do gardła. Bo w końcu ukąsi jak wąż, wypuści jad jak żmija — król Salomon2.

Oprac. J.T.

1 http://zdrowie.gazeta.pl [dostęp: 10.8.2016] 2 Prz 23,29-32.