Wiara w płomieniach

890

W czasach reformacji Bóg powoływał ludzi posiadających różne talenty i dary, by działali na rzecz duchowej reformy. Wśród nich znaleźli się trzej młodzi akademicy, którzy zapłacili śmiercią za szerzenie zreformowanej wiary.

Nicholas Ridley Foto: Wiki

Utalentowany młody wykładowca Nicholas Ridley zaczął pisać o potrzebie powrotu do ewangelii. Jego kolega Hugh Latimer, człowiek o odważnym sposobie bycia i prostolinijnych wypowiedziach, stał się nieustraszonym kaznodzieją, szerzącym reformacyjne poglądy zza kazalnicy. Inny ich przyjaciel z uczelni Thomas Cranmer jako biskup Canterbury stał się zdolnym przywódcą kościelnym, prowadzącym do reformy w łonie Kościoła anglikańskiego.

Wykładowca, kaznodzieja i przywódca pracowali usilnie, by wyzwolić swój Kościół z zabobonów i martwej tradycji. Jednak ich działalność została zahamowana, kiedy królowa Maria wstąpiła na tron. Reformatorzy zostali okrzyknięci heretykami, zdrajcami i wyrzutkami. Wszyscy trzej zostali skazani na śmierć i straceni w Oxfordzie.

Jednak nie to czyni męczenników z Oxfordu wyjątkowymi. Setki innych ludzi oddało życie za wiarę w czasach panowania Krwawej Mary. Tych trzech wyróżnia to, w jaki sposób oddali życie.

Hugh Latimer Foto: Wiki

Nocą poprzedzającą egzekucję Nicholas Ridley zaprosił do swojej celi przyjaciół na kolację. Zastali go ubranego w najlepsze szaty, jakby udawał się na uroczyste przyjęcie. Powiedział im, że czeka go świąteczny dzień. „Jutro biorę ślub”. Ridley nie myślał o czekającej go straszliwej śmierci, ale o przyszłym spotkaniu z Chrystusem.

Kiedy Thomas Cranmer został przywiązany do stosu i poczuł płomienie, które zaczęły obejmować jego ciało, wyciągnął prawą dłoń i wsunął ją w ogień. Była to ta dłoń, którą w chwili słabości podpisał wyparcie się swej wiary, obwieszczone później wszem i wobec przez władze kościelne. Teraz Thomas trzymał dłoń w ogniu, aż stała się czarna. Potem uniósł zwęgloną dłoń do góry i zawołał: „Panie Jezu, przyjmij ducha mego!”.

Thomas Cranmer Foto: Wiki

Kiedy Hugh Latimera przyprowadzono na stos i podpalono drewno, on pochylił się ku jednemu ze swych towarzyszy obecnych na miejscu egzekucji i powiedział: „Ufam, iż za łaską Bożą zapalimy dzisiaj w Anglii taką pochodnię, której już nie da się zgasić”.

Ci ludzie wyszli naprzeciw barbarzyńskiej śmierci z nadzwyczajnym spokojem i stanowczością. Zyskali zasłużoną sławę dzięki temu, że odważnie wytrwali w wierze. Przez wiarę spoglądali ponad płomienie. Ogień prześladowań nie był w stanie strawić ani nawet nadwątlić ich wiary. Przetrwała ona płomienie, wznosząc się w słupie białego dymu do tronu Bożego.

Wiary podbudowanej szczerą pobożnością nie da się stłumić. Wszystkie ognie piekła nie są w stanie jej zniszczyć. Niechaj dzisiaj Bóg napełni twoje serce taką wiarą. Niech wiara Jezusa popłynie od tronu Bożego wprost do ciebie.

Mark Finley

Foto: Wiki