Dziecko na lekarstwo?

78

Decyzja wydania na świat dziecka nie powinna być motywowana ratowaniem związku. 
Dziecko nie jest panaceum na problemy w małżeństwie, a stres, który wiąże się z jego narodzeniem, z pewnością pogłębi problemy, które już nękają związek.

Pewnego razu żyła sobie piękna i dobra księżniczka. Była jedyną córką swoich rodziców, światłem ich życia. Rosła piękniejsza i milsza z każdym rokiem, aż z czasem śliczna mała dziewczynka stała się piękną młodą kobietą. Wkrótce księżniczka poznała przystojnego, odważnego, szlachetnego młodego człowieka. Zakochali się w sobie i postanowili się pobrać. Uradowani tą wieścią rodzice księżniczki wydali wspaniałe wesele dla mnóstwa gości na cześć swojej ukochanej córki i szlachetnego zięcia. Ale wkrótce nad młodą parą zaległ mrok. Zaczęły się między nimi nieporozumienia i kłótnie, a słowa miłości i czułości ustąpiły miejsca szorstkości, kłótniom i gniewowi. Ale oto pewnego dnia wspaniała nowina rozeszła się w królewskiej rodzinie. Księżniczka spodziewała się dziecka. Kiedy nadszedł jej czas, urodziła syna. Całe królestwo radowało się. Radosna wieść rozeszła się daleko i szeroko. Wraz z narodzinami syna radość i szczęście spoczęły na małżonkach, tak iż odtąd żyli długo i szczęśliwie.

Ładna bajka? Być może. Ale to tylko bajka, co widać na pierwszy rzut oka. A jednak wielu ludzi wierzy w jej szczęśliwe zakończenie — że narodziny dziecka przyniosą pokój i szczęście nieudanemu związkowi. Niestety, takie wierzenie jest mniej więcej tak wiarygodne, jak cała ta bajka.

Popularne media skategoryzowały szereg środków, przy pomocy których celebryci usiłują ratować swoje podupadające związki. Wyjeżdżają na wspólne luksusowe wakacje. Kupują drogie prezenty, mając nadzieję, że w ten sposób wynagrodzą partnerowi ból, który zadali swoim postępowaniem. Kupują nowe domy. W końcu decydują się mieć dzieci. Oczywiście przeciętna rodzina nie dysponuje celebryckim budżetem, więc inne opcje nie są łatwo dostępne. W narodzinach dziecka widzą symbol odrodzonej miłości, środek, który ma ich związać ze sobą, stałe przypomnienie obietnicy, którą sobie złożyli, iż pozostaną razem.

Co mamy do stracenia, jeśli spróbujemy?

Decyzja posiadania i wychowania dziecka jest ważnym punktem zwrotnym w życiu pary i oczywiście w życiu dziecka, które ma się narodzić. Pary często postrzegają dziecko jako rozwiązanie swoich problemów, ale nie biorą pod uwagę potrzeb i dobra swojego dziecka oraz wpływu atmosfery swojej rodziny na dziecko. Jeśli w związku istnieje konflikt przed narodzeniem dziecka, to czy nie będzie się nadal utrzymywał po narodzeniu dziecka?

Środowisko domu pełne wrogości i małżeńskiego konfliktu ma negatywny wpływ na rozwój dziecka1. A czy możliwe jest odwrócenie sytuacji? Czy założenie, że obecność dziecka może przynieść pokój i zgodę, ma realne podstawy?

Wyzwanie dla percepcji

Badania przeprowadzone w Szwecji pozwoliły odkryć, że choć rodzice odczuwają, iż ich związek poprawił się po narodzinach dziecka, to jednak rzeczywistość wskazuje, że jest inaczej. Wiele związków wręcz przechodzi kryzys po narodzinach dziecka2. Powszechną obserwacją jest to, że kobiety i mężczyźni inaczej postrzegają życie po narodzeniu dziecka. Kobiety czują, że ich życie znacząco się zmieniło. Według mężczyzn, zmiany są niewielkie3. Tak więc kobiety czasami czują, że są powołane do poczynienia ofiar ze względu na dziecko, a przy tym sądzą, że mąż nie podziela tego nastawienia i nie rozumie go. Wskutek tego czują się pozbawione wsparcia w dziele wychowania dziecka.

W 2012 roku grupa amerykańskich uczonych opublikowała wyniki badań mających na celu ustalenie zmian zachodzących w związku po narodzinach dziecka. Badacze studiowali życie par przed i po narodzeniu dziecka. Zauważyli, że narodziny dziecka negatywnie wpływają na związek z dwóch powodów. Po pierwsze, kiedy dziecko przychodzi na świat, niektórzy ludzie sądzą, że ich partner okazuje im obojętność czy nawet niechęć. Po drugie, powstają konflikty między wymogami życia rodzinnego a wymogami życia zawodowego. Te konflikty nasilają się w miarę wzrostu wymagań rodziny4.

Rzeczywistość jest taka, że choć narodziny dziecka wnoszą radość i błogosławieństwo w życie pary, są także przyczyną istotnego stresu i daleko idących zmian. Dziecko nie jest panaceum na problemy w związku, a stres, który wiąże się z jego narodzeniem, z pewnością pogłębi problemy, które już nękają związek. Zatem decyzja wydania na świat dziecka nie powinna być podejmowana lekkomyślnie. Należy ją podejmować w sposób dojrzały i przemyślany, z myślą o szczęściu i dobru dziecka oraz stabilności środowiska rodziny. Jeśli te czynniki zostaną należycie rozważone, a decyzja, by mieć dziecko, zostanie oparta na rozsądku i dojrzałości, to dziecko może rzeczywiście wnieść w życie pary błogosławieństwo i radość, jakie powinno wnosić.

Flavia C. Iosub

1 M.L. Sturge-Apple i in., The impact of hostility and withdrawal in interparental conflict on parental emotional unavailability and children’s adjustment difficulties, „Child Development”, t. 77, 6/2006, s. 162; G.T. Harold i in., Inter-parental conflict and children’s academic attainment: a longitudinal analysis, „Journal of Child Psychology and Psychiatry”, t. 48, 12/2008. s. 1223. 2 T. Ahlborg i in., Perception of Marital Quality by Parents with Small Children: A Follow-up Study When the Firstborn Is 4 Years Old, „Journal of Family Nursing”, t. 15, 2009, s. 237. 3 E. Sevón, „My life has changed, but his life hasn’t”: Making sense of tne gendering of parenthood during the transition to motherhood, „Feminism & Psychology”, t. 22, 2012, s. 60. 4 J.L. Kohnetal i in., Changes in Marital Satisfaction 
Across the Transition to Parenthood: The Role of Adult 
Attachment Orientations
, „Personality and Social Psychology Bulletin”, t. 38, 2012, s. 1506.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj