Homo sapiens czyli… delfin

556

Spojrzenie na definicję człowieka lub pojęcie osoby różni się tak diametralnie pomiędzy samymi ludźmi nauki, filozofii i religii, jakbyśmy pochodzili co najmniej z różnych planet i byli przedstawicielami zupełnie odrębnych gatunków.

Według zwolenników ewolucjonizmu człowiek rozumny (Homo sapiens) to gatunek ssaka z rodziny człowiekowatych (Hominidae), jedyny występujący współcześnie przedstawiciel rodzaju Homo. Małżeństwo paleontologów Louis Leakey i Mary Leakey w latach 60. XX wieku postawiło hipotezę, że ok. 1,9 miliona lat temu Homo habilis (człowiek zręczny) dał początek gatunkowi Homo erectus (człowiek wyprostowany), z którego mniej więcej 190 tys. lat temu wyewoluowali obecni ludzie. Dziś większość naukowców zgadza się z tą teorią. Istnieją też teorie poligeniczne, według których niezależne było powstanie Homo sapiens w różnych miejscach, także w Azji i Europie. Trwają jednak spory, czy człowiek neandertalski, który zamieszkiwał Europę podczas ostatniego zlodowacenia, jest podgatunkiem człowieka rozumnego, czy osobnym gatunkiem. Obecnie nie istnieje teoria w pełni opisująca ewolucję człowieka.

Pierwotnie słowo osoba, zarówno po grecku, jak i po łacinie, oznaczało maskę, którą zakładali aktorzy w teatrze starożytnym. Następnie zaczęto go używać w odniesieniu do roli, jaką jednostka odgrywa w dramacie życia oraz podmiot o rozumnej naturze. John Locke (1632-1704) sformułował definicję osoby na zupełnie innych założeniach. Utożsamił ją z kimś posiadającym świadomość własnego istnienia i pamięć zapewniającą kontynuację świadomości swej tożsamości. Francuski personalista chrześcijański Emmanuel Mounier (1905-1950) rozumiał osobę jako podmiot zdolny do życia społecznego i łączenia się ze wspólnotą bez rozbicia swej podmiotowości i indywidualności. Osobą jest się przez inną osobę lub osoby, czyli osobą jest się dzięki swej całkowitej relacyjności względem innych osób i całej rzeczywistości, oraz Boga. Dopiero wtedy osoba uzyskuje własną tożsamość. Celem człowieka-osoby jest rozwój społecznej komunikacji i wzajemne ubogacanie się. Natomiast Charles Taylor, współczesny filozof, zebrał istotne elementy rozumności człowieka, stanowiące o jego bycie osobowym i wyróżniające go w świecie zwierząt. Doktryna Kościoła katolickiego naucza, że wszyscy ludzie, wliczając w to ludzkie zygoty, zarodki i płody, są osobami. Zdanie to jest podzielane również częściowo przez inne organizacje religijne. Pojęcie osoby we współczesnym świecie przybiera coraz to bardziej osobliwe formy. W 2013 roku rząd Indii uznał za osoby zwierzęta delfinowate, na podstawie badań nad ich tożsamością, uczuciami i komunikacją. Zaś organizacja Great Ape Project dąży do przyznania praw człowieka wszystkim małpom człowiekowatym, co zostało już uczynione w 2007 roku na Balearach. Możliwe, że w przyszłości status osoby zostanie przyznany posiadaczom sztucznej inteligencji. Również otwarte pozostają kwestie istnienia kosmitów i istot, których egzystencja jest postulowana przez niektóre religie1.

Dzień urodzin

Biblia stoi na stanowisku, że Pan Bóg stworzył człowieka w jednym dniu z prochu ziemi (czyli z materii organicznej wchodzącej w skład gleby)2. Stworzył On pierwszą istotę ludzką własnoręcznie, modelując ją w postać dorosłego mężczyzny na swe własne podobieństwo, co oznacza, że Adam (z hebr. — ‘człowiek, rodzaj ludzki’) w jakimś stopniu odzwierciedlał Osobę Bóstwa pod względem psychofizycznym. Człowiek składał się z trzech struktur: fizycznej (materialne ciało), psychicznej (emocje, osobowość) oraz ducha (dech życia). Był „duszą żyjącą” (hebr. nefesh — ‘siła witalna’), co oznacza po prostu żywą istotę3. Jakiś czas potem Stwórca sprowadził na Adama głęboki sen i dokonał w jego ciele operacji wycięcia żebra. Z tego kawałka kości Pan niejako „sklonował” drugiego człowieka w postaci dorosłej kobiety Ewy — jako towarzyszki dla Adama. Pierwsi ludzie, według historii biblijnej, stanowili doskonałą jedność między sobą i Stworzycielem. Łączyła ich wzajemna miłość, zaufanie oraz szacunek. Między parą ludzi istniały relacje małżeńskie i przyjacielskie, oni zaś nawiązywali z Bogiem regularne relacje typu Mistrz—uczeń, Ojciec—dzieci. Do momentu upadku w grzech łączność na linii ziemia—niebo przebiegała bez zakłóceń. Bóg wyraźnie zapowiedział im, że mogą być nieśmiertelni tylko warunkowo. W przypadku sprzeniewierzenia się wyraźnym Bożym zasadom ich życie mogło definitywnie ustać, czyli zakończyć się śmiercią4.

Pewni chrześcijanie oraz niektóre organizacje religijne próbują pogodzić teorie kreacjonistyczne z ewolucjonizmem. Twierdzą np., że biblijne dni stworzenia są tylko przenośnią opisującą tak naprawdę niezmiernie długie okresy czasu, w których cała fauna, flora oraz człowiek mogli ewoluować od postaci pierwotnej do obecnej — coraz doskonalszej. Przeczy to jednak wyraźnemu stwierdzeniu Boga: „I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre”5. Jeśli dni stworzenia miałyby trwać setki tysięcy czy milionów lat, to dlaczego wszelka roślinność została przez Boga stworzona w trzecim dniu, a słońce dopiero w czwartym? Jak przez tak długi czas mogły zachodzić procesy fotosyntezy niezbędne dla przetrwania roślin, skoro nie było jeszcze wywołujących je promieni słońca? Ktoś mi kiedyś wyjaśnił, że Bóg utrzymał tę roślinność w „cudowny” sposób. Skoro Bóg mógłby teoretycznie dokonać takiego „cudu”, to dlaczego nie mógłby dokonać innego — czyli stworzyć słońca czy czegokolwiek innego w jednym dniu? Człowiek został stworzony w szóstym dniu jako korona stworzenia i umieszczony w doskonałym środowisku, aby był odbiciem Bożej chwały. Jezus potwierdził ten fakt słowami: „Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę?”6. Człowiek od początku był istotą zdolną do myślenia, do korzystaniu z daru wolnej woli, powołaną do działań twórczych, do wyborów moralnych7, odpowiedzialną przed Bogiem za siebie nawzajem i za swych bliskich8. Był w najwyższym tego słowa znaczeniu  „homo sapiens”.

Nowonarodzenie

„Ach, wszechmocny Panie! Oto Ty uczyniłeś niebo i ziemię wielką swoją mocą i swoim wyciągniętym ramieniem; nie ma nic niemożliwego dla ciebie”9. „Czy jest cokolwiek niemożliwego dla Pana?”10. „On zaś rzekł: Co niemożliwego jest u ludzi, możliwe jest u Boga”11. Setki razy w odniesieniu do Stwórcy pisarze biblijni użyli przymiotnika wszechmocny. Na podstawie własnego doświadczenia oraz obserwacji nadnaturalnych działań Boga w życiu narodu wybranego (a potem w społeczności pierwszych chrześcijan) wierzyli oni niezachwianie, że Jahwe może dokonać każdego cudu, jaki tylko pozwoli wywyższyć Jego Imię i moc. Jezus Chrystus w czasie swego krótkiego życia dokonał wielu cudów: rozmnażania pokarmów czy przywołania do życia osób uznanych definitywnie za zmarłe, jak np. Łazarza. Cóż dziwnego, że On, Pan wszelkiego stworzenia12, mógł to uczynić? Miał także moc, by samemu powstać do życia po niezwykle okrutnej śmierci krzyżowej, której nikt nie miał prawa przeżyć. W ten sposób wskazał na nienaruszalność prawa Bożego13, odkupił nas z mocy księcia ciemności14 i dał szansę na otrzymanie daru Ducha Świętego15. Wpływ tej boskiej Osoby może uczynić z każdego człowieka zupełnie nową osobę, obdarzoną najwyższym rodzajem  inteligencji — inteligencją interpersonalną, doskonałą moralnością i przede wszystkim duchem miłości do Boga i bliźniego16. „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe”17.

Psalm 8 głosi: „Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz? Lub syn człowieczy, że go nawiedzasz? Uczyniłeś go niewiele mniejszym od Boga, chwałą i dostojeństwem uwieńczyłeś go. Dałeś mu panowanie nad dziełami rąk swoich”. Z racji stworzenia nas przez miłującego Boga posiadamy w Jego oczach nieskończoną wartość. Z racji odkupienia przez samego Stworzyciela dostępujemy godności przyjęcia do nowego, duchowego narodu wybranego18. Dlatego też wszelkie definicje czy odkrycia współczesnej nauki, wszelkie praktyki czy wierzenia religijne, wszelka fałszywa moralność i niezgodna z Biblią seksualność, które odbierają narodzonemu z kobiety człowiekowi godność dziecka Bożego, uderzają w samego Boga. W Jego istotę, w Jego objawione Słowo, w Jego prawdę. Nie ma tu miejsca na jakieś pośrednie nauki, na jakikolwiek kompromis. Biblia nie potrzebuje poprawek ani erraty. Władca wszechświata posiada absolutną nieomylność19. Jego plan odnowienia w człowieku obrazu Bożego umysłu — pełni miłości, wszelkiej doskonałości  i głębi poznania — będzie realizowany aż do dnia zakończenia historii tego świata.

***

Jak nisko upadł człowiek, iż odrzuca z własnej i nieprzymuszonej woli oferowaną mu godność syna Bożego, dziedzica Królestwa Niebiańskiego, umiłowanego dziecka Pana wszechświata. Stawia się w jednym szeregu z prowadzonym wyłącznie instynktem zwierzęciem oraz przypisuje mu rolę swego brata, współobywatela… I jeden Bóg wie, kim jeszcze uczyni go w przyszłości! „Mienili się mądrymi, a stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy. Dlatego wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą. Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen”20.

Beata Frańczak

1 Źródło: Wikipedia, hasła „homo sapiens” i „osoba”.  2 Rdz 3,19. 3 Rdz 2,7. 4 Rdz 2,17. 5 Rdz 1,31. 6 Mt 19,4. 7 Rdz 2,16-17. 8 Rdz 4,9. 9  Jr 32,17. 10 Rdz 18,14. 11 Łk 18,27. 12 Kol 1,16. 13 Zob. J 10,35; Rz 6,23. 14 1 Tm 2,6; Ap 5,9. 15 Zob. J 20,22; Dz 1,8. 16 Zob. Dn 1,19-20; 5,11-12; Rdz 41,38-39. 17 2 Kor 5,17. 18 Zob. 1 P 2,9; Ga 6,15-16. 19 Zob. Jk 1,17. 20 Rz 1, 22-25.
[Ramka: Pojęcie osoby przybiera współcześnie coraz to bardziej osobliwe formy. W Indiach uznano za osoby zwierzęta delfinowate, zaś organizacja Great Ape Project dąży do przyznania praw człowieka wszystkim małpom człowiekowatym]