Mięso królicze — jeść czy nie jeść?

1486

Co jest ważniejsze — walory smakowe czy zdrowie? Współczesna nauka potwierdza starotestamentowe zakazy dietetyczne.

W czasie robienia dzisiejszych zakupów nawiązała się między mną a sprzedającym ciekawa rozmowa. Problem dotyczył jedzenia mięsa królika. Powiedziałam, że nie uważam biblijnego podziału zwierząt na tzw. czyste i nieczyste jedynie za starotestamentowy przepis ceremonialny i że zasady diety biblijnej, będące wyrazem troski o zdrowie człowieka, nadal obowiązują. W związku z tym mięso królicze nie powinno być spożywane przez ludzi. Mój rozmówca, słysząc to, odrzekł zaskoczony: „Ale przecież to takie zdrowie mięso!”. Nie dowierzał. Chciał poznać powody, dla których Pismo Święte zabrania jedzenia mięsa królika. Zaczynając więc od anatomii i fizjologii, przedstawiłam fakty dotyczące tej kwestii.

Rynek spożywczy promuje mięso królicze; reklamuje je jako delikatne i dietetyczne, mogące konkurować z drobiem i rybami. Pismo Święte jednak nie bez powodu zalicza królika do zwierząt, które Bóg uznał za nieczyste (nienadające się do spożycia). Rozwój badań i poznanie fizjologii zwierząt biblijnie nieczystych przyniosły odpowiedź na pytanie, dlaczego królik został zaliczony te tej kategorii — mięso zwierząt nieczystych niesie zagrożenie zdrowotne.

Zjadający własne odchody

Królik należy do zwierząt roślinożernych. Jego dieta obfituje we włókno pokarmowe (celulozę). Aby strawić włókno, królik musi zjeść własne odchody — jest zatem koprofagiem w obrębie swojego gatunku. Przyczyną jest brak przedżołądka, w którym u roślinożernych przeżuwaczy odbywa się fermentacja bakteryjna, umożliwiająca strawienie włókna pokarmowego. Z tego powodu u królika istnieje konieczność dwukrotnego trawienia pokarmu celem zdobycia substancji pofermentacyjnych.

Włókno nie może zostać strawione bez udziału bakterii produkujących enzymy trawiące włókno, a proces fermentacji bakteryjnej zachodzi u królików na końcu jelita grubego. Składniki wysoko odżywcze pochodzące z miazgi pokarmowej wytworzonej w jelicie ślepym nie mogą zostać zatem wchłonięte przez błonę śluzową jelita. Dlatego aby pozyskać konieczne enzymy (np. celulazę), królik musi wydalić zawartość jelita ślepego, a następnie zjeść ją, czyli zjeść własne odchody.

Ciekawe jest to, że nieraz spotkałam się z zaprzeczaniem tego faktu, zarówno przez konsumentów, jak i nawet hodowców królików. Najprawdopodobniej nie mieli okazji tego zauważyć, ponieważ zjawisko zjadania kału zachodzi w nocy. Króliki produkują dwa rodzaje kału – kał dzienny i kał nocny. Kał dzienny jest twardszy i bardziej suchy, formowany w kształcie bobków o większych rozmiarach niż nocny. Jest ubogi w związki białkowe i witaminy, lecz bogaty we włókno pokarmowe. Tego kału króliki nie zjadają. Drugi rodzaj odchodów to tzw. kał nocny, czyli cekotrofy zawierające cenne dla organizmu króliczego substancje odżywcze i witaminy (głównie białko, kwasy tłuszczowe, witaminę K, witaminy z grupy B). Królik wydala je najczęściej w porze nocnej (kał nocny pojawia się zwykle po sześciu godzinach od zjedzenia ostatniego posiłku, co najczęściej ma miejsce około północy lub nad ranem) i wylizuje bezpośrednio z odbytu. Cekotrofy są miękkie, maziste, wilgotne i pokryte charakterystycznym śluzem. Gdy królik w nocy uzupełni zawartość żołądka (około jednej trzeciej pojemności) własnym kałem, kontynuowany jest proces trawienia i przesuwania miazgi pokarmowej. Dzięki temu króliki unikają niedoborów składników odżywczych.

Zjadany przez króliki kał nocny obfituje we wtórne kwasy żółciowe, którym przypisuje się działanie mutagenne (zmieniające materiał genetyczny). Mogą też działać rakotwórczo. Walter J. Veith, wieloletni profesor wydziału zoologicznego Uniwersytetu w Kapsztadzie i badacz medycyny biologicznej, potwierdza, że wysokie stężenie wtórnych kwasów żółciowych czyni mięso królika toksycznym, podobnie jak toksyczne jest — z tego samego powodu — mięso świstaka, myszy, szczura czy kreta.

Magazyn drobnoustrojów

Warto przy okazji wspomnieć, że u królików występuje nietypowy jak na ssaki metabolizm wapnia. Zajęczaki, ze względu na roślinożerność, mają tendencję do przyswajania bardzo dużych ilości wapnia wraz z pokarmem. Przekłada się to na wysoki poziom wapnia w organizmie. Nadmiar wapnia u większości ssaków usuwany jest przede wszystkim z żółcią do przewodu pokarmowego, a tylko niewielka ilość wapnia usuwana jest przez nerki (2-3 proc.). U zajęczaków natomiast nerki usuwają aż 45-60 proc. wapnia. Najczęstszymi objawami zaburzeń metabolizmu wapnia są tzw. mulisty mocz i kamica moczowa, skutkujące przewlekłym zaburzeniem pracy nerek oraz wtórną nerkową nadczynnością przytarczyc. Zmniejszona produkcja witaminy D3 i upośledzenie wydalania wapnia oraz fosforanów wpływają na łączenie się ich w nierozpuszczalne związki odkładające się w tkankach organizmu.

Króliki poza tym są zwierzętami nieodpornymi na choroby. Często pojawiającymi się problemami są: ropnie (na tle bakteryjnym), myksomatoza (wirusowa choroba skóry przenoszona przez komary), choroby pasożytnicze (najistotniejsze inwazje powodują kokcydia, czyli pasożyty komórek krwi lub nabłonka przewodu pokarmowego) oraz wirusowa krwotoczna choroba królików (najpopularniejsze schorzenie objawiające się ze strony wielu narządów naraz).

Respektujący Boże prawo żywieniowe nie mają chyba żadnych wątpliwości, że człowiek nie powinien jeść mięsa króliczego. Zapewne nie potrzebują też argumentów naukowych przemawiających za słusznością Bożej decyzji. Ale jest to o tyle piękne i wspaniałe, że współczesna wiedza potwierdza sensowność tych zaleceń. Niech każdy podejmie osobistą decyzję w tej kwestii. W mojej opinii, nie patrząc nawet na autorytet Pisma Świętego, żadne walory smakowe nie mogą przeważyć nad ryzykiem związanym z zagrożeniem zdrowotnym.

Agata Radosh

[Autorka jest promotorem zdrowia, doradcą żywieniowym, konsultantem diet wegetariańskich, prowadzi Stowarzyszenie Promocji Zdrowego Stylu Życia „Sięgnij po zdrowie”. Więcej artykułów autorki można znaleźć na:
www.siegnijpozdrowie.org]

Apla I:

„I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: (…) spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: (…) zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty” — Księga Kapłańska 11,1.4.6-7.

Apla II:

„A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą” — 1 List do Koryntian 10,31.