Pełna miłości dyscyplina

71

Dyscyplinowanie dziecka to nie stosowanie gróźb i zastraszania, lecz modelowanie jego postawy własnym zachowaniem.

Dyscyplina jest związana z takim prowadzeniem dziecka, aby osiągnęło pełnię potencjału, który otrzymało od Boga, aby nauczyło się właściwego myślenia i działania. W ramach dyscypliny potrzebujemy wpływać na dziecko za pośrednictwem różnych sposobów porozumienia. Może to być dawanie przykładu, pokazywanie wzorców, zadawanie pytań, uczenie się przez zabawę i przykłady z codziennego życia dziecka. Dyscyplina jest znacznie łatwiejsza, gdy dziecko czuje się szczerze kochane. Pragnie ono identyfikować się z rodzicami, co jest możliwe, jeśli doświadcza od nich szczerej miłości i akceptacji. Dyscyplina obejmuje również wpieranie dziecka w sytuacji, gdy przytłaczają je emocje, z którymi nie umie sobie poradzić.

Pusty kubek

Jeśli „kubek emocjonalny” dziecka jest pusty, będzie to widoczne w jego zachowaniu. Większość zachowań dziecka jest ściśle związana z tym, czy czuje się ono kochane i czy jego potrzeby są zaspokojone. Jeśli nie, to krzyczy ono wówczas swoim zachowaniem: czy mnie kochasz?

Zatem jeśli dziecko zachowuje się w naszym odczuciu niegrzecznie, powinniśmy jak najszybciej zadać sobie pytania: Czego brak mojemu dziecku? Jaka jego potrzeba nie jest zaspokojona? Czy moje dziecko potrzebuje kontaktu wzrokowego, fizycznego, a może ukierunkowanej uwagi? Następnie możemy poprowadzić analizę tego problemu. Jedynie wówczas będziemy mieli szansę, aby właściwie zareagować na nieodpowiednie zachowanie dziecka i dać mu to, co jest mu potrzebne, sprawiając, że poczuje się szczerze kochane.

W następnym kroku powinniśmy zadać sobie pytanie, czy jest jakaś biologiczna przyczyna, która wywołuje niepożądane zachowanie dziecka. Czy dziecko nie jest głodne, zmęczone, chore, czy coś je boli?

Granice

Dyscyplina wiąże się bezpośrednio z wyznaczaniem granic. Są one dziecku niezbędne do tego, aby czuło się bezpieczne i kochane. Jednak wyznaczanie granic oraz ich egzekwowanie powinno odbywać się w atmosferze miłości. Konieczna jest umiejętność panowania nad gniewem przez rodzica. Jeśli mamy z tym problem, to może oznaczać, że brakuje nam zasobów, by w sposób zdrowy radzić sobie z własnymi emocjami. Rodzice powinni dbać o siebie w sferze emocjonalnej, duchowej i fizycznej. Brak dobrej kondycji w którejkolwiek z tych sfer może — przede wszystkim poprzez utrudnienie panowania nad gniewem — zaburzyć dobre relacje między rodzicem a dzieckiem. Troszczmy się o siebie. Niekontrolowany gniew szkodzi dobrze rozumianej dyscyplinie.

Wybaczanie

Niewłaściwe jest karanie dziecka za złe zachowanie, gdy odczuwa ono szczerą skruchę. Jeśli w sytuacji autentycznego żalu za popełniony błąd ukarzemy dziecko, przyniesie to jedynie negatywny efekt. Po pierwsze, jeśli dziecko naprawdę żałuje swojego czynu, oznacza to, że jego sumienie funkcjonuje prawidłowo. A o to nam przecież chodzi! Wrażliwe sumienie jest najlepszym środkiem zapobiegania złym działaniom. Kara w takiej sytuacji może bardzo łatwo zniweczyć poczucie winy, co w konsekwencji może doprowadzić do powtórzenia tego, co niewłaściwe. Po drugie, wymierzenie dziecku kary w sytuacji odczuwania wyrzutów sumienia może spowodować głęboką urazę i poczucie, że rodzic je odrzuca. To może doprowadzić z kolei do bólu emocjonalnego i goryczy, która będzie narastać.

Zatem jeśli dziecko popełni błąd, a później szczerze tego żałuje, powinniśmy mu wybaczyć. Tego naucza nas Bóg w Piśmie Świętym1. Nasza postawa w takiej sytuacji pokazuje również dzieciom, jak wybaczający jest Bóg. Jeśli to zrozumieją, będą umiały przyjmować Boże przebaczenie, zamiast zmagać się z fałszywym poczuciem winy, co jest niezwykle częstym problemem u chrześcijan.

Jednak ważne jest również wprowadzanie konsekwencji niewłaściwych zachowań — adekwatnych do wykroczenia. Tego też uczy nas Bóg, mówiąc o sobie: „Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość”2. Bóg mówi tu o konsekwencjach, które nie stoją w opozycji do Bożego charakteru, Jego miłosierdzia, cierpliwości, litości, Jego przebaczenia. Niestety w grzesznym świecie popełniamy błędy, które mają swoją cenę. Grzech zawsze prowadzi do negatywnych konsekwencji, do bólu, cierpienia. A zatem ważne jest uczenie dzieci tego związku przyczynowo-skutkowego. Np. kiedy dziecko coś zniszczy, wybaczamy mu, jednak powinno pokryć koszty lub część kosztów zniszczonego przedmiotu. Kiedy sprawi przykrość komuś, mówiąc nieprzyjemne słowa, możemy zachęcić, aby przygotowało jakąś kartkę sprawiającą tej osobie przyjemność. W ten sposób pokazujemy dziecku, że ważne jest pojednanie i zadośćuczynienie, gdy zrobimy coś niewłaściwego.

Prośby i polecenia

Na odpowiednie postępowanie dziecka można mieć wpływ, wyrażając właściwe prośby. Jest to wspaniały sposób oddziaływania. Gdy prośby, a nie polecenia, są wyrażane przez rodziców chętnie, dziecko będzie miało poczucie, że rodzice są jego sprzymierzeńcami, którzy pomagają mu kierować własnym postępowaniem. Jest to niezwykle istotne. Uczy również dziecko tego, że w rodzinie dbamy o siebie, jesteśmy dla siebie uprzejmi, szanujemy się wzajemnie. Oczywiście ważne jest, aby kierowane do dziecka prośby były adekwatne do jego możliwości.

Niekiedy prośby nie wystarczą i wówczas rodzice potrzebują być bardziej stanowczy i pokierować dzieckiem poprzez wydanie mu polecenia. Zwykle ma to zastosowanie, gdy dziecko nie spełni kierowanej do niego prośby, przy czym rodzic upewnił się, że oczekiwanie jest adekwatne do możliwości dziecka. Jeśli dziecko nie spełniło prośby, choć wcześniej tego typu zadanie wykonywało bez problemu, warto dowiedzieć się, co powoduje, że tym razem odmawia jego wykonania.

Należy również pamiętać, że im częściej rodzice stosują autorytatywne metody, jak polecenia czy krzyk, tym mniej są one skuteczne. Szczególnie jeśli jednocześnie rodzice mają postawę gniewną, wrogą czy histeryczną. W przypadku zagrożenia zdrowia czy życia dziecka krzyk może nie wywołać odpowiedniej reakcji dziecka, jeśli stosujemy go na co dzień w naszej komunikacji.

Istotne jest, by wpływać na zachowanie dziecka w sposób możliwie najbardziej łagodny, delikatny i przepełniony miłością.

Jeśli wszystkie wcześniej omówione etapy zostały zachowane, a dziecko pozostaje głuche na wszelkie argumenty i odmawia wykonania polecenia, reakcję taką można nazwać buntem. Jeśli mamy pewność, że ze swojej strony zapewniliśmy wszystko, aby dziecko czuło się kochane, zastosowaliśmy łagodne sposoby wpływania na dziecko, a jego reakcja przejawia się oporem, wówczas należy wyciągnąć konsekwencje.

Konsekwencje

Konsekwencje, aby były skuteczne, muszą być odpowiednie do przewinienia. Dzieci mają silnie rozwinięte poczucie sprawiedliwości i rozróżniają, kiedy rodzice są dla nich zbyt surowi, a kiedy nadmiernie pobłażliwi. Bardzo trafnie rozpoznają niesprawiedliwość zarówno wobec siebie, jak i innych, szczególnie rodzeństwa. Dlatego rodzice muszą traktować dzieci sprawiedliwie i być konsekwentni. Nie powinni obawiać się równoczesnego okazywania dziecku miłości i wdrażania go do zdyscyplinowanego życia. Nie oznacza to, że gdy zdarzyło im się w silnych emocjach zaproponować jakiś rodzaj konsekwencji, a po przemyśleniu doszli do wniosku, że nie był on adekwatny — nie powinni zmienić zdania i przeprosić oraz zaproponować inne rozwiązanie problemu. Jednak powinno to mieć miejsce niezwykle rzadko.

Istotna jest stanowczość w naszej relacji z dzieckiem. Powinna ona być oparta na precyzyjnym wyrażaniu naszych oczekiwań w stosunku do dziecka i ocenie możliwości ich realizacji. Jeśli są one zbyt wygórowane, nie jest to rozsądne. Należy pamiętać, że bycie stanowczym nie oznacza bycie nieprzyjemnym. Stanowczość w oczekiwaniach i realizacji jest niezbędna, zaś oddziaływanie rodzica będzie najbardziej skuteczne, jeśli będzie łagodne i uprzejme. Stanowczość, której podstawą jest miłość, nie wymaga, abyśmy byli zagniewani, głośni, szorstcy czy w jakikolwiek inny sposób nieprzyjemni. Jednym z najistotniejszych elementów dotyczących wychowania dzieci jest fakt, że dzieci potrzebują jednocześnie wszystkich sposobów okazywania miłości. Równocześnie potrzebują kontaktu wzrokowego, fizycznego, ukierunkowanej uwagi i dyscypliny. Dziecko potrzebuje doświadczać jednocześnie miłości i stanowczości rodziców. One nie stoją w sprzeczności. Stanowczość nie zaprzecza uczuciu, jakim darzymy dziecko. Czułość jej nie umniejsza ani nie wspiera pobłażliwości. Brak stanowczości i precyzyjnego określenia granic sprzyja pobłażliwości, lecz miłość i czułość — nie.

Gdy rodzic starannie zastosował wszystkie powyższe środki wychowawcze, a dziecko nadal wykazuje postawę buntowniczą, rodzice potrzebują wyciągnąć wobec dziecka konsekwencje.

„Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo”3. Pan Bóg, który jest pełen miłości, daje nam wybór; mamy wolną wolę, aby wybrać Jego lub odrzucić. Każda decyzja prowadzi do konsekwencji — błogosławieństwa lub przekleństwa. To jest model dyscypliny, który powinniśmy stosować wobec naszych dzieci. 

Małgorzata Trzeciak-Widz

1 Ps 103,13; 1 J 1,9. 2 Wj 34,6-7. 3 Pwt 30,19.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj