Przeciw ewolucyjnej mantrze

566

Idea, że jesteśmy na drodze do jakiejś świeckiej utopii, jest niedorzeczna. Ludzie nadal są głęboko religijni, tyle że zamiast czcić Stworzyciela, oddają część istotom stworzonym.

Społeczeństwa Zachodu żyją w dobrobycie i przekonaniu, że nauka i technologia w końcu rozwiążą wszystkie ich problemy. Materialistyczne przekonanie o naukowości ewolucji ma wytłumaczyć nam nasze początki. Umacnia się humanistyczna filozofia głosząca, że człowiek jest w stanie zdefiniować moralność niezależnie od Stwórcy. Stąd wielu prostych ludzi nie potrafi rozróżnić, co jest słuszne, a co nie. Zmniejsza się szacunek dla ludzkiego życia — coraz więcej aborcji i eutanazji, masowy zamęt w sferze seksualnej. Ponieważ biblijne chrześcijaństwo jest temu wszystkiemu przeciwne, więc się je oczernia.

Niedorzeczność świeckiej utopii

Mimo to ludzie i tak wydają się być tak samo religijni jak zawsze. Dostrzegamy wręcz niepokojący wzrost ekstremizmu religijnego (szczególnie w islamie) i destabilizację wielu krajów w związku z zagrożeniem terroryzmem. Ludzie o bardziej zachodnim światopoglądzie zaangażowani są w przeróżnego rodzaju bałwochwalstwo — ubóstwiają czy to swoje posiadłości, czy gwiazdy filmowe, idoli popu, czy drużyny sportowe. Inni uchwycili się buddyzmu lub którejś z wielu religii czy filozofii.

Idea, że jesteśmy na drodze do jakiejś świeckiej utopii, jest niedorzeczna. Ludzie nadal są głęboko religijni, ale i oni, i nawet ateiści w istocie oddają cześć nie Stworzycielowi, a człowiekowi i innym stworzonym jestestwom. Jest tak, jak napisał apostoł Paweł: „Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia (…) ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. (…) I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy”1. Istnieje związek przyczynowo-skutkowy między przeniesieniem uwielbienia z żyjącego Boga na byty stworzone a upadkiem moralnym ludzkości2.

Pilna potrzeba głoszenia wiarygodności biblijnego opisu stworzenia wydaje się więc całkowicie uzasadniona. Jednak chrześcijanie nie zdają sobie z tego sprawy! Przeciwnie, nawet wielu ewangelicznych chrześcijan odmawiania biblijnemu opisowi stworzenia wiarygodności. Biblia uczy jasno — zaprzeczenie biblijnemu opisowi stworzenia jest zapieraniem się Stworzyciela, a następstwem takiej postawy jest bałwochwalstwo.

Bez zrozumienia wiarygodności i wagi biblijnego opisu stworzenia ludzie nadal będą trwać w nieświadomości, ślepi na własne duchowe ubóstwo3 i powagę swego wiecznego losu — że są z natury „dziećmi gniewu (…) bez nadziei i bez Boga w tym świecie”4. Przez głoszenie w tym wieku nauki biblijnego stworzenia demaskujemy szaleństwo świeckiego sposobu myślenia, równocześnie wskazując ludziom Stworzyciela i Zbawiciela świata, Pana Jezusa Chrystusa.

Obrona biblijnego opisu stworzenia

Istnieje wiele ważkich powodów głoszenia biblijnego aktu stworzenia. Musimy odejść od fałszywego przekonania, że nasza obrona Księgi Rodzaju jako wiarygodnego przekazu historycznego jest z góry przegrana w obliczu dowodów „naukowych”.

Pomimo krytyki biblijnego opisu stworzenia ze strony teistycznych ewolucjonistów, ateistycznych ewolucjonistów czy świeckich humanistów istnieje mnóstwo dowodów z biologii molekularnej i komórkowej, biochemii, genetyki, anatomii, fizjologii, paleontologii i antropologii, które wskazują na istnienie boskiego projektu dotyczącego wszelkiego życia na ziemi. Biblia stwierdza, że jest to dzieło Stworzyciela, którym jest Jezus Chrystus5. Do tego należy dodać liczne dowody z geologii, geomorfologii, kosmologii, historii i archeologii, a wtedy historyczność pierwszych 11 rozdziałów Księgi Rodzaju staje się oczywista — dla tych, którzy są chętni to uznać. Bowiem wszelka prawdziwa nauka popiera zapis biblijny.

Dowody te przeczą konceptowi ewolucyjnemu — od molekuł do człowieka. Coraz powszechniejszy dostęp do informacji ujawnia fatalne błędy tego wielkiego współczesnego zwiedzenia. Doskonałym tego przykładem jest choćby książka pt. Achillesowe pięty ewolucji, wydana przez Creation Ministries International (CMI)6. Istnienie tak łatwo dostępnej informacji raz na zawsze powinno położyć kres pustym sloganom ewolucyjnej propagandy o górach dowodów na poparcie ewolucji.

Niestety, nieświadomi ludzie akceptują te bezbożne ewolucyjne spekulacje o początkach, nie są bowiem w stanie odróżnić ich od rzeczywistych postępów rzetelnej nauki. Ewolucyjna mantra — jakoby nauka udowodniła błędność Biblii, a teoria ewolucji jest naukowa, ewolucja jest faktem, więc Księga Rodzaju nie może przedstawiać prawdziwej historii stworzenia — zachwiała wiarą wielu ludzi. Nękają ich pytania: Co się stało z dinozaurami? Czyż skamieliny nie są dowodem na ewolucję? Czy Bóg nie mógł użyć ewolucji? Jak miłujący Bóg może zezwolić na śmierć i cierpienia?

Dużą częścią działalności CMI jest odpowiadanie na takie i podobne pytania. Wielki międzynarodowy zespół  doświadczonych naukowców, pisarzy i mówców CMI stara się dotrzymywać kroku wszelkim odkryciom dotyczącym kwestii początków i nowym tezom.

Jednym z niedawnych przykładów jest materiał wideo na YouTube ukazujący rybę zwaną skoczkiem błotnym (ang. Mudskippers). Stworzenie to na filmie „chodzi” po odkrytych przez odpływ błotach namorzyn. Przeciwnicy kreacjonizmu określili tę rybę „najgorszą zmorą senną kreacjonistów”. CMI podjęło to wyzwanie, dowodząc skłonności ewolucjonistów do posługiwania się półprawdami. Owe skoczki błotne to w istocie ryby wspaniale przystosowane do życia w tym szczególnym środowisku. Widzą stereoskopowo. Wypełnione cieczą kubeczki skórne utrzymują wilgotność oczu poza wodą. Dwuczłonowa siatkówka pozwala na widzenie nad i pod wodą. Może oddychać przez pyszczek i skórę. Ich skórę okrywa śluz o właściwościach antybakteryjnych. Takie cechy dowodzą raczej celowego zaprojektowania niż ewolucyjnego rozwoju7.

Chrześcijanie zostali wyposażeni w duchowy oręż, który „ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej”. Tym orężem mają zwalczać wszelką „pychę podnoszącą się przeciw poznaniu Boga”8. Chrześcijanie powinni podejmować tę walkę. To nakaz biblijny — „staczać dobry bój wiary”9 z mądrością „przyziemną, zmysłową, demoniczną”10.

Zwolennicy ewolucjonizmu przy wsparciu zakłamanego dominującego nurtu mediów złapali edukację za gardło, co jest dziś główną przeszkodą w poznaniu Boga i biblijnej nauki o początkach. A ta jest jasna: stworzenie nastąpiło w sześciu literalnych dniach zaledwie kilka tysięcy lat temu; potem nastało przekleństwo grzechu, które zaczęło psuć początkowo bardzo dobry fizycznie i moralnie świat; potem nastał globalny potop, który zniszczył prawie całe życie na ziemi; po potopie ludzie zbudowali wieżę Babel, a Bóg pomieszał im języki. Pan Jezus i wszyscy pisarze nowotestamentowi potwierdzili swoją wiarę w ten obraz historii świata ukazany w pierwszych 11 rozdziałach Księgi Rodzaju.

CMI głosi właśnie taki obraz stworzenia świata nie tylko dlatego, że jest on prawdziwy, ale również dlatego, że wymaga tego skuteczna ewangelizacja. Ewangelia Jezusa Chrystusa oparta jest na historyczności Adama i Ewy, ich kuszeniu przez węża — szatana, spożyciu zakazanego owocu i na obietnicy pokonania szatana przez Potomka — Chrystusa11. Proste przesłanie Biblii — że wszyscy jesteśmy grzesznikami, a zapłatą za grzech jest śmierć, lecz Chrystus przyszedł, by uratować nas od kary za grzech i mocy śmierci — oparte jest na historycznych wydarzeniach z początku Księgi Rodzaju. Bez uznania ich wiarygodności wszystkie późniejsze wydarzenia tracą sens.

Philip Bell

1 Rz 1,19-21.23. 2 Zob. Rz 1,24-32. 3 Zob. Ef 2,1-2. 4 Ef 2,3.12. 5 Zob. J 1,1-3; Kol 1,15-17; Rz 1,20. 6 CMI to organizacja propagująca biblijny opis stworzenia w sześciu dniach, który miał miejsce około sześciu tysięcy lat temu. Do książki dołączona jest płyta z filmem opatrzonym również polskimi napisami. 7 Philip Bell, Mudskippers – marvels of the mud-flats, „Creation”, nr 34(2) z 2012, s. 48-50. 8 2 Kor 10,4-5. 9 1 Tm 1,18. 10 Jk 3,15. 11 Zob. Rdz 3,15.
[Źródło: www.creation.com]